Obserwatorzy

wtorek, 27 września 2016

VisPlantis po raz kolejny

Dzisiaj na blogu opowiem Wam o nowości z mojej łazienki. Jest to peeling do ciała Vis Plantis. Jesteście ciekawi jak się sprawdził na delikatnej skórze kobiety ciężarnej? Przekonajcie się o tym poniżej...



Vis Plantis, Helix Vital Care, Kremowy peeling nawilżający do ciała

 

MALINA MOROSZKA+MAGNOLIA+POLY-HELIXAN
Już po pierwszym użyciu skóra jest oczyszczona, gotowa na przyjęcie substancji aktywnych i skutecznie z nich korzysta. Jest satynowo gładka, świeża, miękka i rozświetlona. Pory są odblokowane, co chroni przed powstaniem niedoskonałości i zaskórników.


Ekologiczne piękno z Natury. Doskonały efekt ścierania i tolerancja. Kremowa, bogata, aromatyczna formuła. Dobre nawilżenie. Już po pierwszym użyciu skóra jest oczyszczona, gotowa na przyjęcie substancji aktywnych i skutecznie z nich korzysta. Jest satynowo gładka, świeża, miękka i rozświetlona. Pory są odblokowane, co chroni przed powstaniem niedoskonałości i zaskórników.

Składnik wiodący: naturalne, ekologiczne, w pełni biodegradowalne granulki ścierające w 100 % z surowców odnawialnych, wytworzone z pulpy drzewnej certyfikowanych lasów o zrównoważonej gospodarce. Nagroda Green Ingredient Award na In Cosmetics 2015.

Składniki wspierające: • filtrat ze śluzu ślimaka - nowe odkrycie w wielokierunkowej pielęgnacji, gwarancja oryginalności i bezpieczeństwa, standaryzowany, skoncentrowany kompleks bioaktywnych składników •ekstrakty z maliny moroszki i magnolii -ochrona młodości skóry• olej macadamia, masło shea -nawilżenie i natłuszczenie gliceryna - ochrona wilgoci • wielozadaniowy, opatentowany składnik ochronny - wygładzenie, elastyczność i sprężystość, ochrona przed wysuszaniem


Sposób użycia: Niewielką ilość nanieść na oczyszczoną skórę.  Rozprowadzić okrężnymi ruchami. Masować energicznie ok. 5 - 10 minut. Spłukać wodą i zastosować odpowiedni balsam do ciała serii Vis Plantis. Stosować 2-3 razy w tygodniu.


Skład: Aqua, Ethylhexyl Stearate, Cellulose Acetate, Isopropyl Palmitate, Cetearyl Alcohol , Glycerin, Propanediol, Dimethicone, Ceteareth-20, Butyrospermum Parkii Butter,  Cera Alba, Macadamia Ternifolia Seed Oil, Rubus Chamaemorus  Fruit Extract,  Maltooligosyl Glucoside/Hydrogenated Starch Hydrolysate, Snail Secretion Filtrate,Magnolia Biondii Flower Extract, Sodium Stearoyl Glutamate,  Stearic Acid, Phenoxyethanol, Parfum,  Citric Acid, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Disodium EDTA

Pojemność: 200 ml / 20.4 fl. oz

CENA: ok. 15zł (aktualnie na stronie producenta jest promocja i za ten peeling zapłacimy tylko 11,99zł)


DO KUPIENIA W APTEKACH, SKLEPACH ZIELARSKICH ORAZ DROGERIACH HEBE, A TAKŻE NA STRONIE PRODUCENTA ->http://sklep.elfa-pharm.pl<- 



DESIGN
Vis Planstis urzeka nas swoim świeżym designem, oglądając całą linię kosmetyków odnosi się wrażenie, że są one skuteczne i warte uwagi. Sam peeling mieści się w wygodnej tubce - świetnie sprawdzi się pod prysznicem jak i podczas kąpieli. Solidny aplikator pozwoli na szczelne zamknięcie kosmetyku po jego zastosowaniu. Lubię tę właśnie formę opakowania z uwagi na higieniczność stosowania. Kupując peelingi w słoiczkach już tego 'przywileju' nie mamy.

DZIAŁANIE
Peeling ma optymalną konsystencję oraz drobinki ścierające martwy naskórek. Nie jest za ostry, ale też i nie jest za delikatny - osobiście uważam, że jest stworzony z myślą o kobietach, które lubią przyjemny, delikatnie 'drapiący' masaż podczas peelingów. Skóra tuż po jego zastosowaniu jest miękka, nawilżona i głęboko oczyszczona. Peeling idealnie przygotuje nasze ciało do kolejnego kroku pielęgnacji jakim jest nawilżanie. Do tego uraczy nas fantastyczny zapach, który będzie nam towarzyszył jeszcze przez chwilę po zabiegu.

CENA I DOSTĘPNOŚĆ
W obu tych kwestiach kosmetyki Elfa Pharm nie mają sobie 'nic do zarzucenia'. Ich ceny są bardzo konkurencyjne, a dostępność świetna! Zauważyłam je praktycznie w każdej aptece, w Hebe no i na stronie producenta, gdzie pojawiają się dodatkowe promocje.
Pod względem jakości, kosmetyki VisPlantis wybijają się na tle innych i są zdecydowanie najlepsze 'w tej półce cenowej'. Czy warto po nie sięgnąć? Oczywiście! Jestem pewna, że każda z Was znajdzie coś dla siebie.



A Wy znacie linie kosmetyków VisPlantis? Miałyście okazję ich testowania?

niedziela, 25 września 2016

zegarek z Banggood

Robiąc zamówienie na portalu Banggood (w maju 2016!), Junior wypatrzył sobie zegarek. Tak 'suszył mi głowę', że zamówiłam pożądany przedmiot, który dotarł do nas całkiem niedawno...


Fashion Touch Screen Waterproof Candy Color Sport LED Watch

Specification:
Item Type: Wrist Watch
Water Resistance:  Living Waterproof (Sweat, Small raindrops not afraid, But don't flush, Bubble water, Bathing, etc) 
Movement: Digital Watch
Clasp Type: Buckle
Style: Fashion & Casual & Sport
Gender: Unisex
Dial Display: Digital
Feature: Water Resistance,LED Display
Case Shape: Rectangle
Band Material Type: Rubber
Dial Diameter: About 5cm
Band Length: About 20cm



CENA: 8,26zł


DO KUPIENIA TUTAJ ->http://www.banggood.com<-


MOJA OPINIA:
Jak już wcześniej wspomniałam, zegarek zamówiliśmy w maju, ale dziwnym trafem sprzedawca go nie wysłał. Na szczęście portal Banggood ma sprawną obsługę klienta i zajęli się tym po ok 3 miesiącach :) W końcu, we wrześniu zegarek do nas doszedł. Junior był bardzo podekscytowany nowym gadżetem. Niestety pierwszym problemem jaki napotkaliśmy były ustawienia godziny. Przyciskaliśmy ten jeden, jedyny guziczek wiele razy zgodnie z instrukcją zamieszczoną na stronie (bo zegarek nie posiadał żadnej instrukcji) by ustawić czas, niestety z marnym skutkiem. Ustawienie czasu na tym zegarku okazało się dla nas nie lada wyzwaniem :P 
Powyższy zegarek znajdziemy w dziale sprzedaży zegarków dla dzieci, niestety pasek jest szeroki. Ma tylko zapięcie, ale dzięki radom blogerek, udało się obciąć pasek i dopasować jego szerokość do nadgarstka Juniora.
Mimo tych wszystkich 'przeciwności' Junior nosi zegarek. Podoba mu się jego nowoczesny design i nasycony kolor. Plusem zegarka jest także cena oraz dostępna kolorystyka. Producent obiecuje, że jest wodoodporny, niestety czytając jego opis dowiadujemy się, że owszem, jest ale tylko na pot i deszcz. Zegarek wygląda dokładnie tak, jak na zdjęciu zamieszczonym przez portal, posiada już baterie, aczkolwiek wymienić ich nie można :)  Podsumowując krótko: ładny i tani, dzieci będą miały z niego uciechę.

czwartek, 22 września 2016

w poszukiwaniu ideału

W sierpniu b.r zupełnie przypadkiem natknęłam się na bardzo ciekawy portal Magazyn Super Mama, który organizował testy toreb dla mamy Babymel. Poszukiwano trzech testerek, które będą testowały przez 5 dni torbę Babymel po czym napiszą jej recenzję. Zgłosiłam się do tych testów z czystej ciekawości i wyobraźcie sobie, że otrzymałam mejla od redakcji portalu, że zostałam wybrana. Kurier przywiózł mi torbę, po czym odebrał ją po 5 dniach. Nigdy nie brałam udziału w tego typu akcjach, ale tym razem postanowiłam zrobić wyjątek... Jakie są moje spostrzeżenia/uwagi itp? O tym możecie przekonać się w dzisiejszym poście...



Torba dla mamy Babymel LILY Navy

  • Babymel London to bardzo popularna marka toreb dla nowoczesnych rodziców, idealna do każdego wózka. Wszystkie torby Babymel posiadają trwałe, zmywalne wyłożenie, a wielofunkcyjne kieszenie powodują, że stanowią one doskonały wybór dla mam. 

 Wymiary: 31 x 45 x15.5 cm (Szer.xWys.xGł.)



CENA: 319zł





CZY WARTO WYDAĆ PONAD 300ZŁ NA TORBĘ?
Torby dla mam od Babymel London zachwyciły mnie swoją reklamą. Producent urzeka klienta widokiem pięknej, uśmiechniętej i eleganckiej mamuśki z torbą Babymel! Nie sposób obojętnie przejść obok takiej fotografii i wtedy myślimy sobie: ja też chcę mieć taką torbę! Oglądamy więc ofertę, wybieramy pożądany kolor i... nagle pojawia się ta okropna cena! Wtedy dopadają nas wątpliwości... bo przecież na rynku jest cała masa tańszych toreb dla mam. Czy ja na prawdę potrzebuję tak drogiej torby? Przecież to tylko torba na butelkę i pampersy dla dziecka! 
Większość z nas, kobiet konsultuje swoje wydatki z mężem (ja tak przynajmniej robię) lub z przyjaciółką. Na wieść o torbie za 300zł mąż najprawdopodobniej powie: Czyś Ty oszalała? a przyjaciółka z własnego doświadczenia doradzi: ja kupiłam zwykłą torbę na Allegro i nie przepłacałam. I takim oto sposobem 'wylądujemy' z pstrokatą torbą, która będzie naszą 'prawą ręką' przez najbliższe 3 lata! Pytanie tylko, czy to Ty będziesz chodzić z torbą dla dziecka czy Twój mąż? A może Twoja przyjaciółka będzie nosić obcasy i kraciastą torebkę w sportowym stylu?
Z doświadczenia wiem jak komicznie wygląda 'elegancka mamuśka' z wzorzystą torbą, którą zawsze musi mieć przy sobie bo są w niej niezbędne rzeczy dla dziecka. Co więcej, kiedy musiałam sama szybko wyjść na zakupy/do urzędu/ dentysty itd, również brałam ze sobą 'prawą rękę', w której miałam wszystko, portfel, dokumenty, telefon, pampersy, a nawet nieumytą butelkę dziecka. Nie było czasu na przepakowywanie się do swojej torebki, która towarzyszyła mi przed porodem. Wyobraźcie sobie jak musiałam wyglądać - elegancki płaszcz, buty i ta pstrokata torba.... komedio-dramat!




 JAKOŚĆ
Pamiętajmy, że tzw. torba dla mamy musi być dopasowana do nas - czyli, jeśli na co dzień nosimy sportowe rzeczy, nasza torba powinna być w tym stylu. Jeśli natomiast nosimy ubrania w eleganckim stylu, 'torba dla mamy' nie może od niego odbiegać
Od zawsze wiadomo, że za dobrej jakości produkt musimy zapłacić więcej. Są to proste kalkulacje zużytego materiału do stworzenia danego produktu. Kupując torbę Babymel London mamy pewność, że jest uszyta bardzo starannie, z wysokiej jakości materiałów wodoodpornych
Pamiętam sytuację, kiedy posiadanie 'pstrokatej torby' bez wodoodpornych kieszonek kosztowało mnie kilkaset złotych. Otóż... wybieraliśmy się do rodziny. Czekał nas lot samolotem. Towarzyszył nam pośpiech, stres itd. jak zapewne wiele z Was wie, podróże z małym dzieckiem bywają wyczerpujące ;) No i oczywiście jedyne co możesz wziąć ze sobą do picia na pokład samolotu, to butelka mleka dla dziecka. Zapakowałam do 'sportówki' butlę mleka, która już w samochodzie zalała nasze paszporty i mój telefon. Zatrzymaliśmy się na poboczu by osuszyć dokumenty. Na szczęście nic im się nie stało, ale nowy telefon 'szlag jasny' trafił. Straciliśmy jakieś 15min. na poboczu, dodatkowo pojawił się po drodze korek i dotarliśmy na lotnisko 5min. po zamknięciu odprawy. Niestety pomimo iż lot miał odbyć się za godzinę, system nie mógł przyjąć pasażerów po czasie. Takim sposobem kilkaset złotych poleciało bez nas. A gdybym miała nieprzemakalne kieszonki w torebce, ta przykra sytuacja nie miałaby miejsca. Jak widzicie, są sytuacje kiedy jakość posiadanej rzeczy determinuje możliwe straty...




FUNKCJONALNOŚĆ
Jak już wyżej wspomniałam, nieprzemakalność bywa istotna. Co więcej, każda torba Babymel London ma w swoim komplecie izolowany termicznie pokrowiec na butelki, który także jest wodoodporny :) W tym pokrowcu mieści się każda butelka, nawet ta szeroka z TommeTippe. 
Mata do przewijania, super lekka i zajmująca niewiele miejsca jest bez wątpienia ogromnym atutem. Oddzielna przegroda na pampersy i chusteczki nawilżające jest równie pomysłowa i użyteczna. Wewnątrz znajdziemy jedną komorę zapinaną na zamek. Jedyne czego mi zabrakło to kieszonki na telefon. Wnętrze torebki można czyścić mokrymi chusteczkami, a materiał jest bardzo łatwy w utrzymaniu czystości.



NA RAMIĘ I DO WÓZKA
Torba posiada dwie rączki, które możemy założyć na ramię lub wziąć do ręki. Dodatkowe, łatwo i szybko regulowane jak i odpinane ramię dzięki, któremu zawiesimy ją na wózku, sprawdzi się szczególnie na spacerach. Obie opcje są równie istotne podczas użytkowania. Pamiętam jak moja 'pstrokata sportówka' miała już po kliku miesiącach popękane ramię właśnie od zawieszania jej na wózku. I tutaj po raz kolejny zauważymy, że jakość wykonania torby ma znaczenie. Pamiętajmy, że torba dla mamy będzie nam towarzyszyć przez najbliższe 2-3 lata, więc jeśli zainwestujemy w kiepską jakość, może okazać się, że po kilku, kilkunastu miesiącach musimy kupić nową torbę.




Podsumowując swoje testy z udziałem torby dla mamy od Babymel London, jestem zachwycona jakością materiałów, z których została starannie uszyta jak i doborem kolorystyki czy detali sygnowanych logiem firmy. Torba Babymel London jest nie tylko torbą na pampersy dziecka, jest także kobiecą, elegancką torebką, z którą pójdziesz nie tylko na spacer z dzieckiem, ale także na kawę z koleżankami. Faktycznie jej cena do 'promocyjnych' nie należy, ale biorąc pod uwagę długość i częstotliwość jej użytkowania, warto zainwestować w coś konkretnego.



Dodam także, że post nie jest w żaden sposób sponsorowany, a ja jako blogerka nie czerpię żadnych korzyści z rekomendacji owego produktu.

niedziela, 18 września 2016

peeling enzymatyczny Vis Plantis

Odkąd pojawiły się na sklepowych pułkach peelingi enzymatyczne, z największą przyjemnością zaczęłam je kupować. Doceniam ich delikatne zdzieranie martwego naskórka i to chyba jest powodem dla, którego do nich ciągle wracam. Dzisiaj zapoznam Was z nowością enzymayczną od Vis Plantis! Czy warto po niego sięgnąć? O tym przekonacie się w dzisiejszym poście!


Vis Plantis, Helix Vital Care, Peeling enzymatyczny do twarzy

PAPAJA+KAMELIA+POLY-HELIXAN
Oczyszcza, złuszcza, usuwa nadmiar zrogowaciałego naskórka, pobudza jego odnowę. Dzięki temu skóra łatwo przyswaja substancje aktywne i skutecznie z nich korzysta. Intensywnie nawilża, wygładza drobne nierówności. Ujednolica i rozjaśnia koloryt. 



CENA: 12,99zł


DOSTĘPNY NA STRONIE PRODUCENTA ->http://sklep.elfa-pharm.pl<- ORAZ W APTEKACH


OPAKOWANIE
Design kosmetyków Vis Plantis jest bardzo charakterystyczny i łączy się ze sobą. W efekcie wzbudza nieodparte chęci zakupu kosmetyków. Sam peeling mieści się w plastikowej tubce, łatwo się go wydobywa i szczelnie zamyka po użyciu. Tubki są o wiele bardziej higieniczne od słoiczków i dlatego chętniej po nie sięgam.

DZIAŁANIE
 Peelingi enzymatyczne są delikatniejsze od mechanicznych i można je stosować znacznie częściej. Dodatkowo nie podrażniają wrażliwej skóry. Peeling Vis Plantis świetnie radzi sobie z martwym naskórkiem bez podrażnień. Wyrównuje koloryt, rozjaśnia i oczyszcza. Delikatne nawilżenie zapobiega efektu ściągnięcia skóry twarzy, choć i tak zawsze powinniśmy nałożyć krem tuż po peelingującym zabiegu. Dzięki temu nasz krem wchłonie się głębiej i szybciej zatrzymując wartościowe składniki z kremu. Cały proces aplikacji uprzyjemnia nam delikatny zapach.

JAKOŚĆ, CENA I DOSTĘPNOŚĆ
Peeling jest wydajny, łatwo dostępny i w bardzo korzystnej cenie. Nie klei się i łatwo się zmywa. Myślę, że te atuty mówią same za siebie. Osobiście, kosmetyk zaliczam do dobrych w cenie okazyjnej. Warto po niego sięgnąć, wypróbować i cieszyć się jego działaniem za niewiele bo 13zł. Producent spełnia swoje obietnice, dlatego śmiało mogę Wam go polecić.

 

środa, 14 września 2016

20 TC - połówkowe zwierzenia

Kiedy tylko pomyślę, że jestem już w 20tym tygodniu ciąży, ogarniają mnie pytania typu 'Ojej naprawdę? To już? Tak szybko?'
Tak, to już połowa mojej ciążowej podróży z lokatorem w brzuszku. Początki były traumatyczne, nie wiedzieliśmy czy nasze dziecko przeżyje. Żyliśmy nadzieją, modliliśmy się i Bóg nas wysłuchał...

 Przez ostatnie kilka lat marzyłam o tej chwili... marzyłam o tym okresie, wyobrażałam siebie z brzuszkiem, uśmiechniętą, szczęśliwą w ferworze zakupów dla maluszka... a tak na prawdę na naszych twarzach uśmiechy zaczęły się pojawiać dopiero od 16go tygodnia ciąży.
Już w 8 tygodniu ciąży trafiłam do szpitala z diagnozą: ciąża zagrożona.
W 13 tygodniu ciąży zaliczyłam kolejne dwie hospitalizacje z powodu krwotoków.
Wycierpiałam wiele przez ten okres, ale wciąż świeciło światełko w tunelu. To było nasze maleństwo, całe i zdrowe, walczyło zacięcie razem z nami.


17 TYDZIEŃ CIĄŻY
Byłam bardzo szczęśliwa, że odeszły mi te wszystkie okropne dolegliwości pierwszego trymestru. Zaczęłam mieć więcej energii - spałam krócej niż mój mąż. Zero dokuczliwych mdłości i nagłych zachcianek. W końcu czułam się prawie normalnie. W końcu zaczynałam się cieszyć ciążą choć nadal nie mogłam pozwolić sobie nawet na prozaiczny spacer. Mimo wszystko, cieszyłam się tym, co miałam.

18 TYDZIEŃ CIĄŻY
W tym tygodniu mieliśmy wstępne badania połówkowe. Dziecko ważyło już 230g, a ja czułam pierwsze ruchy. Delikatne łaskotanie sprawiało, że uśmiechałam się sama do siebie. Nie mogłam doczekać się aż mój mąż będzie mógł je poczuć. Dziecko rozwijało się prawidłowo i jedyne do czego lekarz miał zastrzeżenie, to moja dieta, która wykluczyła wszystkie kwaśne produkty. Od początku ciąży nie mogłam patrzeć na nic kwaśnego - kwaśnowstręt towarzyszy mi do dziś. Co za tym idzie, mój mocz był zbyt zasadowy co mogło doprowadzić do infekcji układu moczowego, więc musiałam rozpocząć suplementację witaminą C. Ginekolog nareszcie zezwolił mi na spacery i ruch w miarę własnej oceny możliwości. Oczywiście basen, rower itp. nie wchodził w grę. Po moich krwotokach został jeszcze 9mm krwiak na macicy, który powinien się wchłonąć w ciągu najbliższych dni
Byłam tak bardzo szczęśliwa, że uśmiech nie schodził mi z twarzy. Tak bardzo pragnęłam tej 'normalności' bez strachu, lęków i ciągłych zakazów wszystkiego... brakowało mi słońca, drzew, powietrza... chciałam zapomnieć choć na chwilę o tym co było złe.


19 TYDZIEŃ CIĄŻY
Lekarz potwierdził informację o płci -rozwiał moje nadzieje na lalki, sukienki, domki itd. Mąż oczywiście był prze szczęśliwy. Nie miał konkretnych preferencji, ale za to Junior tak - on chciał siostrę. Na pytanie dlaczego chce mieć siostrę odpowiadał krótko i rzeczowo:
"Bo brat będzie łamał moje zabawki"
W każdym razie 'wieści o chłopczyku' przyniosły nam wiele radości i powodów do rozmów. Mąż wybrał dwa imiona, ale ostateczną decyzję podjął Junior. Nasz nowy członek rodziny będzie nazywał się DOMINIK.
Z prostych przyczyn przestałam już się opierać ferworze zakupów: po prostu nie mogę się powstrzymać! Oznajmiłam mężowi, że będziemy co miesiąc przeznaczać daną kwotę na wyprawkę dla maluszka. Następnego dnia wydałam 700zł na 'same potrzebne rzeczy' i pewnie wydałabym więcej gdyby mąż nie uświadomił mi, że czekamy na nową szafę i nie mamy gdzie tego trzymać :P Podsumowując, na miesiąc wrzesień, limit już wyczerpałam.


20 TYDZIEŃ CIĄŻY
Moje samopoczucie jest coraz lepsze. W sumie, od początku ciąży, udało mi się wyjść na 4 spacery. Nie leżę jeśli nie chcę, słucham swojego organizmu, co on mi podpowiada i to robię. Jeśli mam ochotę się położyć, kładę się. Mam ochotę siedzieć, siedzę - nie robię już nic na siłę. Moja lista 'nakazów' została zmniejszona.
Mężowi udało się wyczuć pierwszego, delikatnego kopniaczka. Był bardzo podekscytowany.
Dziecko już wyraźnie zaznacza swoją obecność, kręci się i kopie o stałych porach, a ja nadal uśmiecham się do siebie kiedy to czuję. Zapewne ten uśmiech z twarzy zniknie w 8-9 miesiącu ciąży, kiedy otrzymam kuksańca w pęcherz moczowy, ale do tego czasu cieszę się...


BILANS 20 TYGODNI CIĄŻY:
WAGA: +6,5kg
ULUBIONE DANIE: frytki domowej roboty polane łyżką octu, posypane tarkowanym, długo dojrzewającym kozim serem
AWERSJE: kwaśne produkty spożywcze
WYPRAWKA: 20%
SAMOPOCZUCIE: DOBRE

niedziela, 11 września 2016

Hashimoto - niewiedza boli

W dzisiejszym poście chciałabym się z Wami podzielić moimi doświadczeniami z nadzieją na to, że mogą one komuś pomóc. Może właśnie Tobie oszczędzą cierpienia? A może właśnie Twojemu nienarodzonemu dziecku uratują życie?


PROSZĘ, POŚWIĘĆ KILKA MINUT NA PRZECZYTANIE TEGO POSTA! TO NIC NIE KOSZTUJE, A MOŻE DOTYCZYĆ CIEBIE!

Ja nie miałam tej szansy przed którą Ty teraz stoisz. Nikt mnie nie poinformował, nie poinstruował, nie powiedział... a gdybym wiedziała, gdyby jakiś lekarz zechciał 'się wysilić' i zaproponować mi profilaktycznie te badania... nie straciłabym dwójki swoich nienarodzonych dzieci...

 Jesteś młoda, myślisz sobie, że jesteś zdrowa, bo nic Ci nie dolega - ja też tak myślałam! Planujesz dziecko, idziesz do lekarza, a on jedyne co Ci sugeruje to suplementację kwasem foliowym! A gdyby ten 'kompetentny' ginekolog powiedział Ci:

"Proszę Panią, może Pani wykonać profilaktyczne badanie tarczycy. Badanie kosztuje ok. 120zł i polega na pobraniu krwi."

Zrobiłabyś? Bo ja bym zrobiła i to bez mrugnięcia okiem! Świadomie planując ciążę, każda z nas chce mieć pewność, że wyklucza tak poważne zagrożenia jak poronienie czy problemy z zajściem w ciążę
Niestety mnie nikt nie poinformował, a byłam u 3 różnych ginekologów. Żaden z nich nawet nie wypowiedział słowa 'tarczyca', a przecież to zasrane badanie mogło uratować dwa niewinne życia...

Dlatego apeluję do Was! Jeśli planujecie ciążę, zróbcie to badanie krwi! Jego koszt wynosi ok. 120-150zł, można je zrobić w każdym laboratorium. Wystarczy abyście podały nazwy badania:
TSH
FT3
FT4
ATPO
ATG

 Pierwsze 3 współczynniki są refundowane, więc jeśli zajdziecie do lekarza rodzinnego, może Wam wypisać skierowanie. ATPO i ATG to koszt ok. 60-80zł.
Wyniki niemieszczące się w normach muszą być konsultowane z endokrynologiem. Już sam wskaźnik TSH powyżej 2,50 powinien być skonsultowany z endokrynologiem pomimo iż jego normy laboratoryjne są 
od 0 do 4.

Wszyscy, którzy czytają mojego bloga wiedzą przez jakie piekło przeszłam nie podejrzewając niczego niepokojącego! Urodziłam zdrowego syna bez żadnych komplikacji w ciąży. Dziecko jest zdrowe w 100% i do dnia dzisiejszego (a ma już 10 lat) nie ma nawet żadnej alergii. Myślałam sobie, że kolejne dziecko też ma takie rokowania. Po 2 konsultacjach z różnymi ginekologami zdecydowaliśmy się na kolejne dziecko. Bez badań, przeciwwskazań i w pełnej nieświadomości tego co nas czeka... Zaszłam w ciążę o czym możecie przeczytać ->tutaj<- po czym poroniłam i o tym pisałam ->tutaj<-. Moje piekło na ziemi wydawało się nie mieć końca, strata nienarodzonego dziecka pozostawia po sobie ranę, która nigdy się nie goi. 1,5 roku po poronieniu zaszłam w kolejną ciążę, którą także straciłam ->tutaj<-. Do tego momentu nadal nie wiedzieliśmy jaka jest przyczyna, a lekarze twierdzili, że tak się po prostu zdarza i że trzeba próbować dalej. My natomiast postanowiliśmy najpierw znaleźć przyczynę, ale Bóg i tak zadecydował za nas i w pierwszym cyklu po drugim poronieniu zaszłam w 4 ciążę ->tutaj<- I w tym właśnie momencie pojawił się właściwy lekarz, który po wysłuchaniu naszej rozpaczliwej historii, pierwsze co zlecił, to badania tarczycy, które wykazały, że choruję na Hashimoto.


66% kobiet nieleczonych, a chorujących na Hashimoto porania ciąże!


NIE POZWÓL BY DOTKNĘŁO TO CIEBIE!!!


http://fitmama24.pl/choroba-hashimoto-co-moze-ja-zapoczatkowac/




Choroba Hashimoto jest najczęstszą przyczyną zapalenia tarczycy i jedną z najczęstszych przyczyn wola, czyli powiększenia gruczołu tarczowego.
Niestety, przyczyny tej choroby są nieznane.

Należy ona do obszernej grupy schorzeń nazywanych autoimmunologicznymi. W tej grupie chorób organizm zwraca się przeciw sobie.
Układ immunologiczny normalnie nastawiony na zwalczanie bakterii, wirusów,  ulega tutaj rozregulowaniu i zaczyna "atakować" własne komórki. W zależności od tego, jakie tkanki i narządy ulegają temu niezrozumiałemu aktowi autoagresji, mamy do czynienia z różnymi zespołami objawów.

OBJAWY CHOROBY HASHIMOTO:
- choroba może występować bezobjawowo
- senność
- ciągłe zmęczenie
- nieuzasadnione przybieranie na wadze
- problemy z koncentracją, pamięcią
- obfite miesiączki
- marznięcie
- suchość skóry, w szczególności skóry głowy
- wypadanie włosów
- bóle mięśni i stawów
- zmienność nastrojów a nawet skłonności do depresji

Jak widzicie te objawy możemy 'doczepić' do wszystkiego, do przemęczenia, przepracowania czy osłabienia... Nie podejrzewamy nawet, że mogą być one spowodowane niewyleczalną chorobą tarczycy. Choroba Hashimoto ma także swój 'odzew' w płodności kobiety dlatego tak ważne jest byśmy ją wykluczyły jeszcze zanim zaczniemy starania o ciążę. Myślisz, że ta choroba jest rzadka i dotyczy niewielkiego odsetku kobiet? Nie prawda! Sławne osoby takie jak Agnieszka Włodarczyk, Kinga Rusin, Joanna Koroniewska, Katarzyna Dowbor czy Kayah też cierpią z powodu chorej tarczycy!


Byłabym ogromnie wdzięczna gdybyście zechciały wspomnieć o moim poście na swoich blogach/profilach FB - będę ogromnie wdzięczna za UDOSTĘPNIENIE POSTA ->TUTAJ<-! Razem, budując świadomość choroby Hashimoto możemy ocalić wiele dzieciątek, a ich mamy uchronić przed cierpieniem jakiego sama doświadczyłam. Nie bagatelizujmy tego - badania mogą ocalić życie!

piątek, 9 września 2016

(nie tylko) ciążowy arsenał

Ostatnio opowiadałam Wam o moich perypetiach dotyczących olejków przeciw rozstępom ->tutaj<- Po kilku nieudanych próbach udało mi się znaleźć coś idealnego dla siebie. Jednak sam olejek do pielęgnacji brzucha, ud i pośladków nie wystarczy. Musiałam poszerzyć ten arsenał o jeszcze 'jedno działo'... Spójrzmy więc co to było i czy się sprawdziło...


Krem przeciw rozstępom 150ml

Krem do intensywnej pielęgnacji skóry w czasie ciąży i po porodzie zapobiega powstawaniu rozstępów i nasilaniu się już istniejących. Zawarty w kremie Hydroxyprolisilane CN®, zwany aktywatorem młodego kolagenu, stymuluje podziały komórkowe skóry dzięki czemu poprawia jej strukturę i elastyczność

Sposób użycia
Stosuj krem dwa razy dziennie.

Składniki: Aqua, Cetearyl Alcohol,PPG-11 Stearyl Ether, Isopropyl Palmitate, Linoleamidopropyl PG-Dimonium Chloride, Phosphate, Parfum, Propylene Glycol, Tocopherol Acetate, Methylsilanol, Hydroxyproline Aspartate, Butylene Glycol, Sodium Benzoate, Alcohol Denat., Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Alpha-Isomethyl Ionone, Benzyl Salicylate, Butylphenyl Methylpropional, Benzyl Alcohol, Geraniol, Hexyl Cinnamal, Limonene, Linalool.

Pojemność:
150ml

 

CENA: 29,90zł

 

DO KUPIENIA TUTAJ ->http://www.diagnosis24.pl<- 

MOJA OPINIA:

Krem przeznaczony jest do skóry, która ma tendencję do rozstępów oraz narażona jest na rozciągnięcie. Szczególnym okresem jest ciąża, kiedy nasza skóra na brzuchu maksymalnie się rozciąga i wtedy musimy sięgnąć po dobry kosmetyk przeciw rozstępom. Krem także ma za zadanie wspomóc już istniejące rozstępy i zapobiec ich powiększaniu. Zacznijmy od jego opakowania, podoba mi się te 'minimalistyczne podejście' dzięki czemu jego design kojarzy nam się z czystością i świeżością wzbudzając zaufanie klienta. Krem mieści się w tubce, która jest idealną formą do tego typu kosmetyków. Łatwo wydobędziemy treściwą konsystencję na dłoń. Aplikacja jest przyjemna i łatwa - krem wchłania się przez chwilę, ale jest treściwy, odżywczy i nawilży naszą skórę na kolejne 12h. Używam go rano, naprzemiennie z olejkiem przeciw rozstępom i przyznam się szczerze, że oba kosmetyki współgrają ze sobą idealnie. Skóra na moim brzuchu jest delikatna, miękka i wyraźnie nawilżona. Krem ma bardzo subtelny zapach, na szczęście nie dokucza moim nozdrzom tak jak wiele innych kosmetyków, z których musiałam zrezygnować. Dodatkowym atutem jest duża pojemność i wydajność kosmetyku. Cenę także zaliczam do przystępnych aczkolwiek dostępność kosmetyków Mama's jest słaba bo możemy je kupić na stronie producenta lub w dobrych aptekach. Krem świetnie sprawdzi się także na przesuszone partie ciała. Podsumowując, jestem zadowolona z dotychczasowych efektów, a czy faktycznie nie pojawią się już nowe rozstępy na moim brzuchu, poinformuję Was po porodzie :)


Jeśli ominęła Was recenzja Olejku przeciw rozstępom firmy Mama's, zapraszam gorąco do zapoznania się z moją opinią ->tutaj<-