Obserwatorzy

środa, 11 października 2017

totalna nowość od Lily Lolo

Pielęgnacja twarzy, to nie tylko jej oczyszczanie i nawilżanie. To także dostarczanie odpowiednio zbilansowanych wartości odżywczych. Jeśli stosowane przez nas kosmetyki są właściwie dobrane, nasza cera nam za to podziękuję. Inwestycje w naszą 'wizytówkę' jaką jest twarz, opłacają się bezwarunkowo. Dlatego dzisiaj przybywam do Was z wpisem proponującym pewną inwestycję. Jest to totalna nowość od Lily Lolo, same zobaczcie...


Naturalny krem nawilżający na dzień - cera normalna
Pełen najwyższej jakości składników pochodzenia ekologicznego, wielozadaniowy krem na dzień Lily Lolo doskonale nawilża i jednocześnie chroni skórę. Odżywcze olejki, intensywnie działające antyoksydanty oraz komórki macierzyste mikołajka nadmorskiego wspierają odnowę cery, dzięki czemu jest ona promienna i jędrna.

  • odpowiedni dla cery normalnej
  • lekka formuła, która sprawia, że krem szybko się wchłania
  • odżywczy olejek arganowy oraz nawilżający olejek jojoba 
  • olejek eteryczny z kwiatów geranium oraz witamina E zapewniają ochronę antyoksydacyjną
  • odpowiedni dla wegan
  • 50 ml

CENA: 121,60

DO KUPIENIA TUTAJ ->http://www.costasy.pl<- 


NOWOŚĆ POD LUPĄ...
Nie wiem jak Wy, ale ja kupując krem, w pierwszej kolejności czytam jego skład, a dopiero później etykietę z obietnicami producenta. Nienaganny skład jest kluczem do dobrej pielęgnacji. Wybierając kosmetyki Lily Lolo mamy pewność, że ich skład nas nie rozczaruje. Na domiar tych dobroci, Naturalny krem nawilżający na dzień jest pięknie i higienicznie zapakowany. Uwielbiam takie buteleczki z wygodnymi pompkami i aplikatorami, które wysysają zawartość do cna. Krem ma lekką konsystencję, nie zapycha porów i wchłania się natychmiast. Chwilę po jego aplikacji możemy nałożyć podkład, który nie będzie 'się rolował'. Dzięki arganowemu olejku i jojoba, krem długotrwale nawilża nawet te przesuszone partie twarzy. Co więcej, nie powoduje, że skóra w tłustych partiach się świeci – jest to bardzo ważny fakt dla posiadaczek cery tłustej czy mieszanej. Dużym plusem jest także wydajność i pojemność kremu (50ml), które rekompensują kwestię ceny. Już po tygodniu codziennego stosowania, moja twarz nabrała blasku, a skóra sprężystości wyraźnego wygładzenia dając obiecany przez producenta 'efekt odmłodzenia', a to wszystko dzięki komórkom macierzystym mikołajka nadmorskiego wspierającym odnowę cery. Krem jak każdy kosmetyk LilyLolo jest odpowiedni dla vegan i nie był testowany na zwierzętach. Na pytanie czy warto go zakupić, odpowiadam: oczywiście, że tak! To może okazać się miłość od pierwszego użycia!

14 komentarzy:

  1. Pompka to doskonałe rozwiązanie, bardzo higieniczne. Nie wiedziałam, że w asortymencie Lily Lolo jest naturalny krem nawilżający na dzień. Myślałam, że mają tylko samą kolorówkę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Już mi się obiła ta nowość o oczy :D Widzę, że jak na razie jest pozytywnie odbierana przez blogosferę :D Bardzo ładne i klimatyczne jesienne zdjęcia :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy nie widziałam, ale warto się przyjrzeć bliżej.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ich pielęgnacja również mnie kusi :) ogólnie cała marka :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja już go kończę, jest fantastyczny na dzień i pod makijaż.

    OdpowiedzUsuń
  6. Kremu akurat nie miałam, ale makijaż LL lubię:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Z tej marki mam jedynie kolorówkę. Na coś z pielęgnacji też mam ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Też lubię takie opakowania ;) Zawsze jakoś przyjemniej się uzywa niż kremu w słoiczku :)

    OdpowiedzUsuń
  9. nie miałam styczności, chętnie bym przetestowała:)
    Sandicious

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie miałam nawet jeszcze ich kosmetyków mineralnych, a oni tak fajnie poszerzyli swoją działalność :-) Super!

    OdpowiedzUsuń
  11. jak mnie tu dawno nie było ;-( ehh ale czasu brak na wszystko ;-( ehh
    Mam nadzieje że mi wybaczysz ! :-*

    Produkt kuszący,osobiście go nie znam ;-(

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz.
Zawsze odwiedzam blogi komentujących, więc jeśli pozostawisz po sobie ślad, na pewno do Ciebie zajrzę.

Proszę także o NIE REKLAMOWANIE się na moim blogu - takie komentarze będą usuwane.