Obserwatorzy

czwartek, 15 sierpnia 2013

Koralowa czerwień ust...

Witam Was kochane!!! Po weselu, kiedy emocje opadły... dopadło mnie zapalenie gardła, które skończyło się antybiotykiem. Wesele jak i wieczór panieński zaliczam do najlepszych w moim życiu - na samą myśl buźka mi się uśmiecha :D Ach... aż chciałoby się przeżyć to jeszcze raz...


Dzisiaj natomiast chciałabym Wam przedstawić mazak do ust Lip Tint Pierre Rene...


Nawilżający błyszczyk do ust o kuszącym owocowym zapachu. Bogactwo pigmentu gwarantuje mocny, wyrazisty i efektowny makijaż. Formuła zawierająca olejek jojoby, panthenol i koktajl witamin pielęgnuje i chroni delikatną skórę ust. Innowacyjne opakowanie z pompką zapewnia hermetyczność oraz wyjątkową aplikację produktu.


Hypoalegriczny.

kolor: Orange Orchid


Poj. 4ml 

CENA: 13.40 


Opakowanie:
Forma mazaku- wciskany jak długopis wydobywa błyszczyk. Zakrętka odkręcana, pędzelek miękki - jak dla mnie nie wypał. Opakowanie przykuwa uwagę.

Kolor:
Jest to piękna, koralowa czerwień. Mazak nadaje połysku i ponętności ustom. Kolor mnie oczarował!

Trwałość:
Tu niestety muszę przyznać, że mazak 'kuleje'. Na ustach utrzymuje się góra 30min.

Cena:
Zdecydowanie przystępna.

Moja opinia:
Pomimo felernego, miękkiego pędzelka i braku trwałości, cena jest jak najbardziej zachęcająca, kolor cudowny i z chęcią zakupię na 'próbę' inny kolorek z serii Lip Tint.


A Wy miałyście do czynienia z Lip Tint Pierre Rene? A może polecacie coś innego z tej firmy? 

34 komentarze:

  1. ostatnio przekonałam się do takich kolorów

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj jak tak szybko znika z ust to zdecydowanie nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ładny kolor :)
    Fajnie, że wesele się udało :* Ważne, że jesteś szczęśliwa :)

    OdpowiedzUsuń
  4. piękny kolor ! czerwień na ustach prezentuje się cudownie ! :)

    http://monika-agness.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Z chęcią bym taki wypróbowała ale w innym kolorze, jaśniejszym, może różowym :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie jest to najgorsza firma z tego co pamiętam ;), dawno temu zdarzało mi się kupować ich produkty, głównie chyba kredkę do oczu i byłam zadowolona. Ostatnio natknęłam się na nich znowu i kupiłam tusz do rzęs i jest bardzo dobry, dużo lepszy od poprzedniego z Avonu. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kolor piękny! Szkoda, że tak krótko się utrzymuje :/

    OdpowiedzUsuń
  8. UUU z trwałością słabo... nie skuszę się na niego bo oczekuję od tego typu produktów trwalości

    OdpowiedzUsuń
  9. pierwszy raz widze, moze sie skusze ? :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Trwałość słabiutka, ale kolor ciekawy :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie miałam jeszcze błyszczyka w mazaku:) ładny kolor!

    OdpowiedzUsuń
  12. Super blog, piszesz tak że aż chce się czytać :) będę odwiedzać.. zapraszam też do mnie make-up-prima-sort.blogspot.com
    Obserwujemy ? :)

    OdpowiedzUsuń
  13. piękny kolorek :) szkoda,że słabo z trwałością, ale za taką cenę:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Kurczę, myślałam,że zobaczę jak się prezentuje na Twoich ustach to cacko :(. Ja polecam tej firmy lakiery i cienie do powiek ; )) .

    OdpowiedzUsuń
  15. nie miałam z nim styczności, ale jedyne co zachęca to cena.

    OdpowiedzUsuń
  16. ja mam kolor fiołkowy na wymianę

    OdpowiedzUsuń
  17. ciekawe jak wyglada na ustach:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Szkoda,że tak krótko trzyma się na ustach.

    OdpowiedzUsuń
  19. fakt trochę krótko...może jakaś baza lub puder pod tint poprawi jego trwałość?

    ___________________
    PS: u mnie rozdanie!

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie przekonuje mnie ;) Ja mam błyszczyk z Avon Moc Koloru, z serii Color Trend i wgryza się w usta jak tint, mimo, że nim nie jest :)

    OdpowiedzUsuń
  21. szkoda, że trwałość taka średnia.. ;/

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie miałam nic z tej firmy. Może kupię bo lubie taki kolorek :)) świetnee zdjęcia
    kocham-to-5.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie wyglądam dobrze z czerwonymi ustami ale produkt sam w sobie wygląda ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie miałam z nim styczności, zresztą ja wolę pomadki. Raczej nie używam tego typu produktów.

    OdpowiedzUsuń
  25. Strasznie żałuję, że nie mam nigdzie stacjonarnie szafy pierre rene. Upatrzyłam sobie tak kilka produktów, ale jakoś spotkać ich w drogeriach nie mogę :/ Lubię tinty, więc pewnie i na ten bym się skusiła ;)

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie znam ale jednak cenie wieksza trwałość ...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz.
Zawsze odwiedzam blogi komentujących, więc jeśli pozostawisz po sobie ślad, na pewno do Ciebie zajrzę.

Proszę także o NIE REKLAMOWANIE się na moim blogu - takie komentarze będą usuwane.