Obserwatorzy

czwartek, 19 czerwca 2014

naturalny, arabski makijaż...

Jakie są arabskie kobiety? Piękne, tajemnicze, skryte, ale i zmysłowe. ... i pełen magii jest ich specyficzny makijaż – zwłaszcza obwiedzione kohlem oczy. Jest on świetnym zamiennikiem klasycznej, czarnej kredki, a jednocześnie zbawiennie wpływa na oczy. Kohlem malowały się już arabskie królowe i zamożne kobiety w IV wieku p.n.e. W wielu kulturach, choćby w Indiach, po dziś dzień używa się kohli w obrzędach religijnych i ceremoniach rodzinnych. Dzisiejszy post będzie o naturalnym makijażu, prosto ze Skarbów Maroka!

 

AKER FASSI

AKER FASSI to tajemnica pięknego naturalnego makijażu arabskich i berberyjskich kobiet.
Prezentuję Ci 100 % naturalny kosmetyk skomponowany z suszonych płatków maku i kory granatu który pokochasz od pierwszego użycia.
Oto pomadka i róż w jednym - gwarancja naturalnego piękna, które podkreśli Twoją urodę.
Oryginalne AKER FASSI to gliniany pojemniczek wypełniony naturalnym suszem płatków maku i korą granatu.
My przywieźliśmy proszek AKER FASSI znajdujący sie w szklanym słoiczku.
Osobiście po dodaniu wody różanej i wymieszaniu, przed samym zastosowaniem mieszam go z kremikiem z białej glinki z wodą różaną i mlekiem , która ma konsystencje wazelinki.Otrzymuję cudowny błyszczyk do ust i na policzki.Wygląda naprawdę przepięknie !
Kolejną zaletą jest fakt, iż ten naturalny produkt zawiera żelazo, mangan, miedź, cynk i witaminy C, B i E. Dlatego wiele kobiet używa go ze względu na naturalne bogactwo składników odżywczych.

Naprawdę polecam ten marokański skarb !

Uwaga:AKER FASSI nie miesza się z tłuszczami tj olejami lub np  tradycyjną wazeliną.Najlepszy jst krem który ma działanie nawilżając


CENA: 13ZŁ (PROMOCJA)


DO KUPIENIA TU --->http://skarbymaroka.pl<--- 


MOJA OPINIA:
Ten 'czerwony proszek' bardzo mnie zaintrygował. Nigdy wcześniej nie miałam styczności z tego typu kosmetykiem, więc moje doświadczenie jest zerowe, ale... udało mi się 'okiełznać wyzwanie'. Ilość proszku jest duża, a biorąc pod uwagę cenę, uważam ten kosmetyk za bardzo wydajny i przystępny! Co więcej, po dodaniu do proszku wody różanej, można stworzyć  pomadkę, albo róż w kamieniu, który jest bardzo trwały - żadne 'siódme poty' go nie zmyją i tak szczerze powiedziawszy, to mleczko do demakijażu w ogóle sobie z nim nie poradziło, dopiero po użyciu toniku, róż został usunięty. Aby stworzyć pomadkę dodałam odrobinkę wody różanej i kremu nawilżającego. Złote drobinki, które widać na zdjęciach pięknie się mienią na ustach, powiększając je optycznie. Jeśli chodzi o róż do policzków, to do proszku dodałam niewielką ilość wody destylowanej (można użyć także alkoholu w postaci wódki) i pozostawiłam do 'wyschnięcia'. Ogromnym plusem jest fakt, że to naturalny produkt który zawiera żelazo, mangan, miedź, cynk i witaminy C, B i E! Wszystkim, którzy lubią eksperymentować, albo cenią sobie naturalne kosmetyki, polecam wypróbowanie Aker Fassi!


 

ARABSKI KOHL DO OCZU W PROSZKU

KOHL - charakteryzuje sie tym, iż zawiera w sobie wyselekcjonowane mieszanki ziół tak dobrane , ze nie tylko służą do upiększania oczu , ale również naturalnie je pielęgnują. Dlatego szczególnie polecam je kobietom , które maja wszelakiego rodzaju alergie skórne i nie mogą używać chemicznych kosmetyków. Zamyka naczynka krwionośne w oku, dzięki czemu białka robią się śnieżno białe, uwydatnia kolor tęczówki. Zwykła kredka zawiera w swoim składzie ołów i rtęć. Kohl stosowany jest w krajach arabskich, aby zapobiec takim chorobom oczu, jak jaglica (trachoma, zapalenie oczu) czy stany zapalne spojówek. stosuje sie drobinkę pyłku!

Najważniejsze: patyczek khola na początku dokładnie otrzepuję, bo i tak zawsze pozostaje czarna końcówka - na dzień: rysuję tym patyczkiem kreskę wewnątrz oka - na wieczór: po otrzepaniu patyczka rysuję kreskę jak powyżej, potem zamykam oko i jeszcze raz powtarzam rysowanie tyle że z zamkniętym okiem, potem poruszam gałką oczną, żeby ,,piasek" osadził się na górze i dole oka.

Nakładając  kohl w proszku może wystąpić delikatne łzawienie oka z  odczuciem orzeźwienia .
Jest to naturalny proces spowodowany oczyszczeniem oka.
RADA:Warto posiadać kohl w takiej postaci , nawet w domowej apteczce.W przypadku wystąpienie takich objawów jak zapalenie spojówek czy jęczmień na powiece- okaże się znakomitym panaceum na tego typu dolegliwości.

 

CENA: 10ZŁ ( PRZECENA!)

 

DO KUPIENIA TUTAJ --->http://skarbymaroka.pl<--- 

 



MOJA OPINIA:

Tradycyjny Kohl wyrabiany jest z mieszanki ziół, które nadają substancji intensywną czarną barwę, ale też działają nawilżająco, przynosząc ulgę zmęczonym, podrażnionym i zaczerwienionym oczom. Działają ochronnie, zabezpieczając oczy przed działaniem słońca, pyłu i piasku. Kohl pomaga również w przypadku zapalenia spojówek czy pojawienia się jęczmienia. Kohl w formie proszku, który widzicie powyżej nanosi się za pomocą specjalnego aplikatora-patyczka, najczęściej drewnianego lub szklanego. Odpowiednią ilość proszku nakładamy na aplikator, strzepujemy, a następnie przykładamy do zewnętrznego kącika oka na linii wodnej, po czym zamykamy oko i przeciągamy patyczek w kierunku wewnętrznego kącika. Otrzymujemy w ten sposób, piękną, czarną linię wodną. Nie wystąpiły u mnie żadne łzawienia, ani pieczenia po aplikacji. Kohl utrzymał się długo na moim oku, dodając mi pewności siebie przez cały dzień. Ilość proszku jest moim zdaniem ogromna - szczególnie biorąc pod uwagę jego cenę i wydajność. Buteleczka śmiało starczy nam na 2 lata codziennego użytkowania! Kohl w proszku może być stosowany do cieniowania powieki i tutaj także sprawdza się rewelacyjnie. Zachwyciły mnie jego ziołowe, naturalne właściwości - jestem pod wrażeniem i przyznam się szczerze, że moja dotychczasowa kredka do oczu 'poszła w odstawkę'. Uważam, że Kohl jest rewelacyjnym kosmetykiem i zdecydowanie wartym uwagi! Jestem pewna, że każda wizażystka doceniłaby jego niesamowite właściwości! Polecam wypróbowanie na własnych oczach ;)



A Wy macie ochotę wypróbować Kohl i Aker Fassi?
Stare arabskie przysłowie mówi, że kobieta zatrzymuje mężczyznę przy sobie charakterem, ale przyciąga go do siebie urodą.

http://www.poradnikzdrowie.pl/psychologia/zwiazki/uwodzenie-co-uwodzi-mezczyzn-co-kobiety_37255.html
Stare arabskie przysłowie mówi, że kobieta zatrzymuje mężczyznę przy sobie charakterem, ale przyciąga go do siebie urodą.

http://www.poradnikzdrowie.pl/psychologia/zwiazki/uwodzenie-co-uwodzi-mezczyzn-co-kobiety_37255.html

40 komentarzy:

  1. chyba nie umiałabym posługiwać się takim patyczkiem :) nigdy nie miałam arabskich kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i ja miałabym problem z aplikacją tych produktów, chyba stawiam na wygodę :P

      Usuń
  2. Trochę przy tym jednak roboty.

    OdpowiedzUsuń
  3. chyba bym sobie nie dała rady ;D
    prawie się nie maluję ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. hmm ciekawe produkty, ale z pewnością nie chciałoby mi się z nimi bawić ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja na pewno bym nie miała cierpliwości żeby tym się umalować :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Szkoda, że nie pokazałaś tej linii, bo bardzo zaciekawiło mi jak to może wyglądać :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Takie makijaże pasują do ciemnych włosach bardziej niż do blondynek , więc produkt nie dla mnie. Mimo to ciekawa recenzja

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawe produkty, jednak chyba jesteśmy leniuszkami i decydujemy się jednak na gotowe kosmetyki ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nigdy nie słyszałam o takich produktach, ale fakt że są naturalne przekonuje mnie i chętnie bym wypróbowała.

    OdpowiedzUsuń
  10. a ja słyszałam i przyznam, że intrygują

    OdpowiedzUsuń
  11. Egzotyczne te kosmetyki. Nie mam żadnego i raczej mieć nie będę, bo ja w kwestii aplikacji wygodnicka jestem, ale przyznam, że są ciekawe.

    OdpowiedzUsuń
  12. nigdy nie miałam tego typu kosmetyków ;) ciekawe czy umiałabym się nimi posługiwać :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo mnie ciekawią takie rzeczy. Szczególnie kohl prawdziwy.

    OdpowiedzUsuń
  14. ojejku, kosmetyki może i fajne, al;e ich "aplikacja" bardzo trudna...

    OdpowiedzUsuń
  15. takie produkty zawsze mnie ciekawią :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Kohl mam akurat identyczny i czasem lubie z nim poeksperymentowac. Niestety jeszcze daleko mi do dokladnosci wiec poki co na zadne wyjscia go nie nakladam

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja jakoś nie jestem przekonana do tego typu kosmetyków.
    http://przystannatalii.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. jak na naturalne kosmetyki do makijażu nie są drogie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Słyszałam kiedyś o tym kohlu (?). Ciekawe, ale strasznie skomplikowane, haha :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ciekawe - jeszcze nie widziałam takiego proszku.

    OdpowiedzUsuń
  21. nawet nie wiedziałam, że Kohl to mieszanina ziół. Takiej kolorówki jeszcze nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  22. Posiadam Kohl, ale w postaci kredki o dziwnym kształcie - jej rysik wygląda jak stożek ;) Jednak nie jestem przekonana do tego produktu Wolę standardowe kredki do oczu :)

    OdpowiedzUsuń
  23. pierwszy raz słyszę o tych produktach :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Czyli to jest takich kohl w proszku, słyszałam o nim, ale jeszcze nie miałam okazji używać

    OdpowiedzUsuń
  25. O kohlu już czytałam i bardzo mnie kusi. Róż widzę po raz pierwszy, ale również czuję się skuszona. Na pewno zajrzę na stronę sklepu.
    Zabrakło mi jedynie zdjęć z użytymi produktami na twarzy, zwłaszcza różu.

    OdpowiedzUsuń
  26. Mnie jakos nie przekonuja taki produkty ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Moje oczy często są podrażnione, ciekawe czy ten kohl by im pomógł.

    OdpowiedzUsuń
  28. no nie powiem, ciekawe te kosmetyki :) zaintrygowały mnie :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Przyznam, że ciekawe produkty. Do tej pory się z nimi nie spotkałam.

    OdpowiedzUsuń
  30. Kohl mam w domu, ale całkiem o nim zapomniałam, czas go wygrzebać na wakacje :) O Aker Fassi pierwsze słyszę :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Kohl kusi mnie od dawna:)

    OdpowiedzUsuń
  32. Świetne Świetne Świetne ! zawłaszcza Kohl! :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz.
Zawsze odwiedzam blogi komentujących, więc jeśli pozostawisz po sobie ślad, na pewno do Ciebie zajrzę.

Proszę także o NIE REKLAMOWANIE się na moim blogu - takie komentarze będą usuwane.