Obserwatorzy

środa, 30 stycznia 2013

Denko Styczeń 2013





1. CULTURES COSTA RICA BODY LOTION FIRMY MADE COSMETICS:
-Wygodna buteleczka z pompką o pojemności 300ml.
- Zapach: amazońskie zioła.
- W składzie: mao kakaowe, olej kokosowy, ekstrakt z guarany oraz PPG i PEG.
- Wyprodukowany w Holandii.
- Dostępny w Drogerii Douglas za ok. 25zł
- Czy kupię? Nie - zapach na dłuższą metę brzydnie i jest dosyć ziołowy, aczkolwiek jakościowo balsam jest dobry. 



2. CULTURES VIETNAM SHOWER OIL CREAM FIRMY MADES COSMETICS:
- Wygodna buteleczka z pompką o pojemności 300ml.
- Zapach: orientalny na bazie bambusa.
- W składzie: olej ryżany, antyoxydanty, witamina E oraz SLS, DLS, PEG, SBBS...
- Wyprodukowany w Holandii.
- Dostępny w Drogerii Douglas za ok. 25zł
- Czy kupię? Nie! - zapach jest w moim odczuciu męski.



3. ESSENTIALLES BODY LOTION FIRMY VICHY:

Zapraszam na recenzję tu ----> VICHY ESSENTIALLES

Czy kupię? Tak!



4. SZAMPON DETOX FIRMY TONI&GUY:
- Brak jakiegokolwiek aplikatora :/ pojemność 75ml
- Zapach: ładny (ciężko go określić)
- W składzie: SLS, EDTA i wiele innych...
- Wyprodukowany w Anglii.
- Dostępny w Drogerii Douglas za ok. 25zł
- Czy kupię? Nie - za dużo chemii, włosy i skóra głowy są mocno wysuszone i splątane, cena i pojemność także do mnie nie przemawiają.



5. CONDITIONER (odżywka do włosów) FIRMY TONI&GUY:
- Brak jakiegokolwiek aplikatora :/ pojemność 75ml
- Zapach: przyjemny (taki sam jak szamponu)
- W składzie: SLS, EDTA i wiele innych...
- Wyprodukowany w Anglii.
- Dostępny w Drogerii Douglas za ok. 25zł
- Czy kupię? Nie! - Za droga odżywka i żadnej rewelacji po niej nie ma. 



6. SHEA BODY BUTTER FIRMY THE BODY SHOP:

Recenzja tu ----> THE BODY SHOP SHEA

Czy kupię? Nie - zapach mi zbrzydł i nie mam ochoty na nic o zapachu Shea :(



7. RAINFOREST RADIANCE CONDITIONER (odżywka do włosów farbowanych) FIRMY THE BODY SHOP:
- Mała buteleczka o pojemności 60ml, trudna do wydobycia produktu.
- Zapach: słodka borówka - bardzo przyjemny.
- W składzie m.in: olej sojowy, ekstrakt z liści aloesu i borówki, bez parabenów i SLS.
- Wyprodukowana w Wielkiej Brytanii.
- Dostępna w TBS oraz Drogerii Douglas w komplecie z szamponem i kolejną odżywką za ok. 30zł
- Czy kupię? Raczej nie - moje włosy były obciążone po tej odżywce.




8. POMADKA CARMEX:
- Znana nam wszystkim pomadka ochronna w wygodnej, wykręcanej tubce.
- Cena: ok. 8zł
- Czy kupię? Tak - jest dobra i wydajna. 


Tak właśnie prezentuje się moje, małe styczniowe denko. A WY znacie te produkty? Używacie? Kupicie ponownie?

31 komentarzy:

  1. z powyższych produktów używam tylko Carmexa :)
    według mnie jest świetny! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fakt jest dobry, ma tylko jeden minus: skleja usta :(

      Usuń
  2. O matko, denko dosyć niefortunne, widzę że jesteś w większości na nie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fakt - ciężko mi dogodzić ;)

      Usuń
  3. Z tej serii Vichy miałam krem do twarzy i przyznam, że był fatalny. Powiem szczerze, że nie sądziąłm że balsam może się tak dobrze spisywać.
    Pozdrawiam A.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fatalny? Dobrze, że nie kupowałam :)

      Usuń
  4. całkiem niezłe jest to Twoje denko :) u mnie szampon przesuszający skórę głowy ląduje w koszu :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten szampon z Toni&Guy sprawdzi się po farbowaniu (zmyje farbę ze skóry głowy itp.) - ale w innych przypadkach nie polecam.

      Usuń
  5. Racja masełka z body shop mają bardzo intensywny zapach ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. nie miałam nic z Twojego denka :)
    ale widzę, że niewiele straciłam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. no nie źle, dużo tego zużyłas - nawet bardzo dużo :)

    OdpowiedzUsuń
  8. O Vichy Essentiales słyszałam dużo dobrego :)
    Masło shea z TBSu uwielbiam głównie za zapach, bardzo mi się podoba, ale to oczywiście kwestia nosa.

    Dużo rzeczy nie przypadło Ci do gustu, mam nadzieję, że w lutym będziesz używała kosmetyków z których będziesz zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  9. mam piankę do mycia z Vichy i również sobie ją cenie:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam Carmex :) Widzę, że faktycznie mamy podobnie z tymi zapachami maseł z TBS :)

    Buziaki,Magda

    OdpowiedzUsuń
  11. W sumie... to nic nie miałam
    Teraz jest taki ogrom kosmetyków, że ciężko wybrać :)
    Muszę swoje denko przygotować, bo sporo się tego nazbierało

    OdpowiedzUsuń
  12. Masełko z TBS o tym zapachu uwielbiam,tak samo jak carmex :)

    OdpowiedzUsuń
  13. spore zużycie:) czaiłam się na produkty Toni&Guy ale teraz nie jestem pewna...

    OdpowiedzUsuń
  14. Powiała negatywnymi ocenami... hehe. ; )

    OdpowiedzUsuń
  15. Nominowałam Cię. :P Do Versatile Blogger. Jeżeli już otrzymałaś to wyróżnienie a ja nie zauważyłam lub nie lubisz tego typu zabaw to przepraszam a jeśli jesteś na tak zapraszam http://sliwkirobaczywki.blogspot.com/2013/01/versatile-blogger-7-faktow-o-mnie.html

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetne kosmetyki ; 3
    http://amanda.blogujaca.pl/

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja z kolei Carmexu mam dość... A z masłem shea z TBS mam masło do ust i szczerze mówiąc ma dość dziwną konsystencję, ale po domu jest fajne :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Miałam i ja to masełko z The Body Shop, wrócę do niego...a jakiś czas ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Carmex jest zawsze w mojej torebce;)

    OdpowiedzUsuń
  20. nic nie znam, ale wielbię naturalne masło shea, a te dwa pierwsze produkty maja świetne opakowania z pompką

    OdpowiedzUsuń
  21. Carmex mam taki, a właściwie to miałam, bo mąż sobie przywłaszczył :)
    Na szczęście został mi jeszcze w słoiczku.

    OdpowiedzUsuń
  22. CARMEX jest jednym z lepszych balsamów do ust,w szczególności w zimie :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Całkiem spore DENKO, gratuluję! :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Z tej listy znam tylko Carmex, który tez bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz.
Zawsze odwiedzam blogi komentujących, więc jeśli pozostawisz po sobie ślad, na pewno do Ciebie zajrzę.

Proszę także o NIE REKLAMOWANIE się na moim blogu - takie komentarze będą usuwane.