Obserwatorzy

niedziela, 24 marca 2013

Czerwone wino






  
DOZWOLONE OD LAT 18

Wino o atrakcyjnym głębokim czerwonym kolorze. W nosie charakterystyczny dla Cabernet Souvignon aromat ciemnych owoców i wiśni wymieszany z nutami słodkiej czekolady i mokki. Na podniebieniu dobrze wyważone, pełne z miękką aksamitna teksturą. Dojrzały smak czarnej porzeczki i jeżyn dopełniają delikatne taniny.

Nazwa Villarrica pochodzi od jednej z najbardziej aktywnych wulkanów w Chile, które jest jednym z nielicznych w świecie, który ma aktywne jezioro lawy w kraterze. Wszystkie wina są jednoszczepowe i pochodzą z doliny Maule chłodzonej przez wiatr znad oceanu. 

KRAJ:               CHILE
ROCZNIK:        2010
KATEGORIA:   SPOKOJNE  
BARWA:           CZERWONE 
SMAK:              WYTRAWNE
KLASA:            JAKOŚCIOWE 
ZAW.ALKOHOLU: 13%
POJEMNOŚĆ:  0,75L
SZCZEP:           100% CABARNET SAUVIGNON

CENA: 37,70 ZŁ

ZAKUPIĆ MOŻNA TU --------> http://www.vinorama.pl 


Wszyscy znamy stwierdzenie, że alkohol szkodzi zdrowiu. Jednak coraz większa ilość naukowców przyczynia się do ujawnienia rosnących korzyści z picia napoju alkoholowego jakim jest wino, w szczególności czerwone. 
Otóż zawarte w winie flawonoidy posiadają właściwości przeciwdziałające procesom utleniania. Procesy te, zwane oksydacją towarzyszą wielu reakcjom chemicznym zachodzącym w komórkach organizmów żywych. Produkowane przez nie wolne rodniki spełniają wiele istotnych funkcji, ale ich nadmierne ilości przyspieszają proces obumierania i starzenia się komórek. Wolne rodniki, czyli oksydanty atakują błony komórkowe i wywołują mutacje DNA, co może prowadzić do chorób nowotworowych; powodują też, że cholesterol frakcji LDL przekształca się w niebezpieczną i agresywną substancję zdolną wniknąć w ścianki naczyń krwionośnych i zniszczyć je, co zwykle jest przyczyną chorób wieńcowych i układu krążenia. Antyoksydanty przeciwdziałają szkodliwym działaniom wolnych rodników. Organizm zazwyczaj sam broni się przed ich szkodliwym działaniem produkując substancje antyoksydacyjne tzw. przeciwutleniacze, ale nie zawsze w dostatecznej ilości. Dostatecznym ich źródłem jest witamina C i E zawarta w świeżych owocach i warzywach , jednak przeciwutleniacze zawarte w winie, szczególnie czerwonym mają znacznie silniejsze i dłuższe działanie. Antyoksydanty są substancjami nietrwałymi i szybko ulegają rozkładowi. Zawarte w winie przeciwutleniacze zwane flawonoidami, są o wiele bardziej trwałe od tych, które znajdują się w warzywach i owocach. Naukowcy oszacowali, że dwie szklanki czerwonego wina dziennie podnosi poziom flawonoidów w diecie o 40%. Oczywiście nie propaguję aż tak dużych dawek.

Wino jest produktem odżywczym i zdrowym w ilości umiarkowanej. Jest także jak ktoś zauważył symbolem dorosłości, odpowiedzialności i decydowania o sobie. Wszystko bowiem polega na umiarkowaniu, a wino nie stanowi wyjątku.


36 komentarzy:

  1. lubię napić się od czasu do czasu wina w białej jak i czerwonej postaci ;) jednak ja wybieram te półsłodkie, zdecydowanie bardziej odpowiada mi ich smak ;) bardzo "smaczne", jeśli można to tak określić są wina z Niemiec z miejscowości Mosel ;) być może kiedyś będę miała okazję spróbować wino z Chile :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja także uwielbiam półsłodkie ;)

      Usuń
  2. szkoda, ze poki karmie nie moge sie napic.. uwielbiam wino :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. są również wina bezalkoholowe :D ale to nie to samo ;)

      Usuń
  3. Wow! Jaki smakowity wpis dla dorosłych ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja przez najbliższy czas mogę sobie pozwolić jedynie na białe wino ze względu na aparat estetyczny .. czerwone niestety znajduje się na liście produktów zakazanych, ponieważ mogłoby go zabarwić ..
    ale bardzo lubię zarówno białe jak i czerwone :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wpis bardzo zachęca do kupna, jednak ja nie przepadam za czerwonym winem :);)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja jestem jakaś dziwna, ale praktycznie żaden alkohol mi nie smakuje :) Jedynie słodkie drinki lub słodkie likiery - no stuprocentowy słodyczoholik :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie proponuję grzane wino z goździkami, miodem, cynamonem i pomarańczą ;) Pycha!!!

      Usuń
    2. O tak tak, grzańce na winie lubię! :))

      Usuń
    3. Oj Ewa wiele mamy wspólnego... ;)

      Usuń
  7. bardzo lubie czwrwone wytrawne i półsłodkie

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja jakoś nie lubię alkoholu, a jeśli już mam wypić to zdecydowanie wolę wódkę, szast prasy i chlup. Nie lubię smaku alkoholu. Wino lubię tylko słodkie i najlepiej mało procentowe, żeby właśnie smaku alkoholu nie czuć.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja uwielbiam półsłodkie mniammmm

    OdpowiedzUsuń
  10. U mnie dziś był winny sosik do obiadu, a pozostałość zaraz zostanie wypita :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Jest ręcznie zdobiony, zakupiony w UK za 8F sztuka ;)

      Usuń
  12. Ja niepełnoletnia, ale jakoś ani do alkoholu ani papierosów czy innych używek nie ciągnie mnie. Nie będę psuła sobie zdrowia bo np. inni to robią ;) Hahah ;3
    Zapraszam ; www.everyday-smart.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Kiedyś piłam tylko wódkę :PP ale teraz mnie od niej dosłownie odrzuca, a winko? owszem, bardzo chętnie, zwłaszcza z Narzeczonkiem lubimy sobie wypić do kolacyjki czy filmu :)
    fajne to etui (?) na butelkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten pokrowiec był razem z winem ;)

      My także lubimy razem wypić winko, ja także używam wina do dań np. spagetti, gulasz :)

      Usuń
  14. Bardzo lubię smakować dobre winka...:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mój ulubiony trunek;) Szczególnie lubię wytrawne:D

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwielbiam wina ale muszą być czerwone,dobrej jakości i obowiązkowo wytrawne/ półwytrawne.

    OdpowiedzUsuń
  17. dobre winko nie jest złe ;) ps. piękny kieliszek!

    www.mojezycie-przedslubem.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Uwielbiam czerwone wino, jest takie stylowe ;))

    OdpowiedzUsuń
  19. Uwielbiam czerwone wino! :)) Szkoda, ze tak rzadko moge je pic :(

    OdpowiedzUsuń
  20. I teraz nabrałam ochoty na galaretki z wina :)
    Co proponujesz do tego trunku? Przekąskę czy raczej konkretny deser?
    Pozdrawiam

    li_lia
    http://lilia.celes.ayz.pl/blog/

    OdpowiedzUsuń
  21. No i teraz narobiłaś mi smaka, a mnie nie wolno...
    Uwielbiam półsłodkie.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz.
Zawsze odwiedzam blogi komentujących, więc jeśli pozostawisz po sobie ślad, na pewno do Ciebie zajrzę.

Proszę także o NIE REKLAMOWANIE się na moim blogu - takie komentarze będą usuwane.