Obserwatorzy

środa, 1 maja 2013

Denko Kwiecień


I tak oto witamy miesiąc maj... a żegnamy kwiecień wraz, z którym odchodzą w zapomnienie kwietniowe zużycia... Co zużyłam i co kupię ponownie, same zobaczcie...



1. Garnier Mleczko do demakijażu.

Super mleczko- łagodzi podrażnienia i delikatnie nawilża skórę twarzy.

Cena: ok. 10zł

Czy kupię? TAK!!!










2. Antyperspirant Rexona Clear Pure.

NAJLEPSZY antyperspirant na świecie! Uwielbiam Rexonę i kupuję tylko ją - nigdy mnie nie zawodzi.

Cena: 10 zł

Czy kupię? Już kupiłam, tym razem z aloesem :)





 





3. Borowina Spa od Sulphur.

Uwielbiam Borowinę Spa do kąpieli, skóra po niej jest jedwabista i nawilżona - mus w mojej łazience. Ci, którzy są stałymi czytelnikami, wiedzą, że jestem wielbicielką firmy Sulphur.

Recenzję można przeczytać tu:
Borowina Spa Sulphur

Cena: ok. 30zł

Czy kupię? Oczywiście, już nowa butelka czeka w łazience.

 




 

4. Oryginal Source Żel pod prysznic Lemon &Tea Tree

Straszny bubel! Po prostu tragedia. Żel przesuszył mi skórę, pachnie chemicznie i jest drogi! Jego jedynym atutem jest brak rutyny w składzie i pudełko, które można poddać recyclingowi.

Cena: ok. 10zł

Czy kupię? Absolutnie nie!



 





5. Szampon mineralny, zdrojowy Sulphur

Świetny szampon. Zdecydowanie jeden z moich ulubieńców, do którego będę wracać. Dla tych, którzy nie próbowali -POLECAM!

Recenzję można przeczytać tu: Mineralny Szampon Zdrojowy

Cena: ok. 14zł

Czy kupię? Oczywiście!


 







6. Bourjois, Anticerne pour Petits Matins (korektor pod oczy na trudne poranki)

Korektor z pędzelkiem o średniej sile krycia. Wygodny i higieniczny w aplikacji, trwały. Muszę przyznać, że to dobry produkt. Emulsja korektora wzbogacona jest silikonem, pigmentami oraz odżywczymi minerałami. Wszystko zamknięte w lekkim, praktycznym opakowaniu, które można wszędzie zabrać ze sobą.

Cena: ok. 35zł

Czy kupię? Może...

 





7.Agronatura Żel pod Prysznic 

Kosmetyk naturalny. Świetny żel pod prysznic! Ma cudowny zapach i właściwości. Olejek eteryczny w składzie sprawia, że zapach zostaje na dłużej na naszej skórze. 

Recenzja tu: Homeo-Fit

Cena: 27zł

Czy kupię? Tak. 




 


8. Balsam po goleniu Gillette

Delikatny balsam po goleniu, o bardzo przyjemnym, męskim zapachu. Koi podrażnienia i nawilża skórę twarzy. Bardzo fajny kosmetyk.

Cena: ok. 25zł

Czy mój narzeczony kupi go ponownie? Raczej tak. 









A wy miałyście któryś z tych kosmetyków??? 

38 komentarzy:

  1. Uwielbiam kąpiel z Borowiną Spa ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. muszę kupić tą borowinę ;D obecnie też używam rexony i bardzo się z nią lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. przez długi czas używałam tego mleczka garniera ale miałam wersję różową i niebieską, tej chyba nie...

    OdpowiedzUsuń
  4. lubiłam kiedyś to mleczko garnier :) zaciekawiłaś mnie produktami Sulphur!

    OdpowiedzUsuń
  5. to mleczko Garniera mnie interesuje :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Rexone kupuję, kiedy nie ma mojego Adidasa, ale zadowolona jestem średnio. Dla mnie jednak numerem 1 jest Adidas. Mam ten szampon Sulphur i polubiłam bardzo :) Ma świetne działanie, chociaż wysusza włosy.

    OdpowiedzUsuń
  7. Moja butla Borowina SPA czeka na użycie. Też bardzo lubię dermokosmetyki SULPHUR ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam też antyperspirant z Rexony z aloesem bardzo fajnie się u mnie spisał :) teraz mam LSS w zelu i Dove w spray'u :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zanim zaczęłam używać płyn micelarny, stosowałam mleczko Garniera - dokładnie to samo - i bardzo lubiłam go używać ;) Wrócę do niego z pewnością, jak będę potrzebowała zmiany ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. miałam orginal source mi nie wysuszyl,a ciekawa jestem korektora z burzuja, tylko,ze ja korektor chyba musze miec mega kryjacy,bo mam cienką skórę pod oczami;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Również uwielbiam Rexonę, teraz mam z bawełną :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Miałam to mleczko garnier i też byłam zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  13. Miałam kiedyś to mleczko z Garniera, przyzwoity produkt :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Lubię Borowine i Rexony :)

    OdpowiedzUsuń
  15. używam Original Source i chwalę sobie ;)
    w ogóle świetny blog, obserwuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Wow.Zdziwiłam się, że OS wysuszył Ci skórę. Używam teraz maliny z wanilią i nic takiego nie zauważyłam :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie... może to ta limonka...? Nie wiem :( Mam jeszcze czekoladowy OR, zobaczymy jak się sprawdzi, bo jeszcze nie używałam.

      Usuń
  17. Jedyce co stąd miałam to garnier ! i również bardzo go lubie ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nic z tego nie miałam.
    Fajne denko.

    OdpowiedzUsuń
  19. nie stosowałam żadnego, ale mleczka bym chętnie spróbowała:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Oryginal Source u mnie również się nie sprawdził a Rexona jest super ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Lubię szampony mineralne:) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Też nie przepadam za OS :(

    OdpowiedzUsuń
  23. Większości produktów nie znam. Jedynie mleczko do demakijażu z Garnier-ale nie wrócę do niego, bo jakoś wolę płyny micelarne :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Próbowałam tej borowiny ale zapach mnie skutecznie odstrasza..żałuję bo na pewno jest świetna:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Akurat nie miałam żadnego z tych produktów. :)
    Tzn. miałam kilka żeli z OS, ale o innych zapachach. I jestem wielką fanką antyperspirantów Rexony, tej akurat nigdy nie miałam, ale uwielbiam Rexonę Sexy.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  26. Lubię żele z OS, mnie aż tak strasznie nie przesuszają :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Musze w końcu się przemóc do balsamów z Garniera, jakoś zawsze ich unikałam... Sporo tych zużyć :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja balsamów z Garniera nie używam, bo są w mojej ocenie słabe jakościowo :)

      Usuń
  28. Och ten Sulphur cały czas za mną chodzi:). Rexonę w kulce lubię-nie znoszę sprayu.

    OdpowiedzUsuń
  29. Musze w koncu spróbować tego żelu Oryginal Source

    OdpowiedzUsuń
  30. Ciekawy pomysł na bloga. Życzę powodzenia w prowadzeniu.
    Pozdrawiam i obserwuję!

    OdpowiedzUsuń
  31. Żele z oryginal pachną oblędnie ale niestety są mega nie wydajne i przesuszają ;/

    OdpowiedzUsuń
  32. Również się zawiodłam na OS :/

    OdpowiedzUsuń
  33. Ta borowina od dłuższego czasu mnie kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  34. ooo mineralny szampon zdrojowy- jestem na TAK :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz.
Zawsze odwiedzam blogi komentujących, więc jeśli pozostawisz po sobie ślad, na pewno do Ciebie zajrzę.

Proszę także o NIE REKLAMOWANIE się na moim blogu - takie komentarze będą usuwane.