Obserwatorzy

piątek, 5 września 2014

słodkie i pełnowartościowe

Moje wyimaginowane problemy z nadwagą miałam zawsze - odkąd pamiętam, patrzyłam w lustro i widziałam za grubą dziewczynę. Pomimo iż mój wskaźnik BMI jest idealny, nie czuję się dobrze w swoim ciele. Chciałabym być chudsza o 4kg. - niby niewiele, ale jednak ciężko to osiągnąć i zatrzymać przy moim siedzącym trybie życia.

 CIĄŻA
Podczas ciąży przytyłam 26kg. Załamał mnie ten stan rzeczy, dlatego postanowiłam szybko zrzucić zbędne kilogramy. Co robiłam? Karmiłam piersią i nie jadłam, głodziłam się. Schudłam 28kg w 16tyg. Wtedy byłam zadowolona ze swojej wagi - był to chyba jedyny moment w życiu, kiedy czułam się szczupła.

KONSEKWENCJE
Cena jaką musiałam zapłacić za nagły spadek wagi, przerosła mnie. Straciłam 2 zęby - samoistnie umarły mi nerwy. Zęby po przeleczeniu kanałowym są martwe i w przyszłości będą kwalifikowały się do wymiany na implanty. Drugim poważnym skutkiem jest obwisła skóra na brzuchu, która towarzyszy mi do dziś. Dlatego tak bardzo ważnym elementem są zdrowe i pełnowartościowe posiłki, szczególnie w czasie fizycznego wysiłku i odchudzania!

ZDROWA DIETA
Dzisiaj staram się zregenerować mój organizm dbając o swoja dietę. Przynajmniej raz w tygodniu piję 3 szklanki soku ze świeżych jabłek, marchwi, buraków i pomarańczy prosto z sokowirówki. Staram się jeść jak najwięcej warzyw. Uwielbiam potrawy beztłuszczowe, ale też i nie odmawiam sobie dań, które lubię. Jeśli mam ochotę na schabowego, piekę go w piekarniku z odrobiną oliwy. Mam ochotę na frytki? Piekę w piekarniku.

SŁODYCZE
Jak każda kobieta miewam napady 'ochoty na coś słodkiego' - szczególnie w 'tych trudnych dniach w miesiącu'. Oczywiście musi to być czekolada! A skoro czekolada, to warto wybrać coś bogatego w wartości odżywcze. Dlatego też sięgam po batony Allevo. Po co odmawiać sobie przyjemności, skoro życie mamy tylko jedno? Oto przed Wami dostępne smaki...



Baton Allevo czekoladowo-migdałowy z dodatkiem soli morskiej jest moim faworytem :) Nie zawiera laktozy, a lista wartości odżywczych robi wrażenie :) Ideał dla takiego łasucha jak ja - w smaku przypomina mi trochę Liona.


Baton Allevo o smaku kawowo-czekoladowym jest bardzo ciekawym produktem. Nie zawiera cukru, tylko substancje słodzące. Błonnik i wartości odżywcze 'królują'. W smaku wyczuwalna jest kawa i czekolada. Baton jest bardzo treściwy, nie dałam rady zjeść go całego - jest niesamowicie sycący.


Baton Allevo o smaku Toffi w mlecznej czekoladzie jest bardzo słodki i 'ciągnący się' - aby zjeść go całego musiałam zrobić 'dwa podejścia', bo jest ogromnie sycący. Wielbicielki czekolady docenią te uczucie sytości ;)




Baton Allevo o smaku czekoladowy w gorzkiej czekoladzie to nie lada gratka dla kobiet spragnionych smaku czekolady. Pełnowartościowy, słodki, z błonnikiem - uraczy każdą kobietę 'w potrzebie'. Witaminy i minerały zawarte w batonie dodadzą nam energii.



Baton Allevo o smaku sernika z truskawką i limonką w moim odczuciu smakuje jak Frutella :) Ciągnący i owocowy smak, niestety wyczuwalny jest także 'smak chemii'. Nie dałam rady zjeść więcej niż 2 'gryzy' tego batona. Mój mąż także nie zachwycił się jego smakiem. Niestety pomimo dużych wartości odżywczych, 'nie polubiliśmy się'. ;)


DLA KOGO BATONY ALLEVO?
    Jeśli jesteś na diecie, ale brak Ci wytrwałości w wyeliminowaniu słodyczy, batony Allevo pozwolą Ci na odrobinę przyjemności. Jednak musisz być czujna, bo batony same w sobie oprócz dużej ilości witamin i minerałów mają także sporo kalorii. Producent obiecuje, że baton zastąpi nam posiłek - no dla mnie niestety jest to obietnica bez pokrycia, bo nie wyobrażam sobie abym zjadła batona na obiad czy kolację, ale między posiłkami np. na drugie śniadanie, zdecydowanie tak. 
    Osoby, którym zależy na pełnowartościowym odżywianiu także docenią batony Allevo za ich właściwości. Skład każdego z batonów mówi sam za siebie. Przyznam się szczerze, że zaskoczyły mnie te 'niepozorne' słodkości przede wszystkim uczuciem sytości - nigdy nie miałam do czynienia z tak małym kawałkiem czekolady, a tak sycącym ;) Allevo polecany jest w przypadku aktywnego trybu życia, kiedy np. nie ma możliwości zjedzenia w ciągu dnia o odpowiedniej porze pełnowartościowego posiłku - wówczas lepiej sięgnąć po baton Allevo niż kawałek pizzy czy pączka. Także w przypadku osób uprawiających sporty, kiedy po wzmożonym posiłku zalecane jest zjedzenie wysokobiałkowego posiłku po treningu.



A Wy miałyście do czynienia z produktami Allevo? Zwracacie uwagę na to co jecie?

37 komentarzy:

  1. Nie próbowałam jeszcze, ale Toffi i sernik chętnie bym wypróbowała:) Słodycze to moja słabość:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znam ich ale staram się nie jeść słodyczy :) I jako tako dbać o dietę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Słyszałam o tej firmie, słynie głównie z tych zupek i koktajli o ile dobrze pamiętam. Gdzieś przewijały się w jakiejś gazecie : )

    OdpowiedzUsuń
  4. serio tak dużo schudłaś w tak krótkim czasie? chyba nic nie jadłaś i ciągle ćwiczyłaś, współczuję, że zapłaciłaś za to zdrowiem ale jestem pod wrażeniem samozaparcia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jadłam niewiele, ale karmiłam piersią :) i dlatego tak szybko schudłam.

      Usuń
  5. Nigdy ich nie próbowałam, wyglądają bardzo apetycznie.

    OdpowiedzUsuń
  6. wyglądają pysznie,ale jakoś nie mam ochoty na ich zakup!

    OdpowiedzUsuń
  7. muszę spróbować !


    simplylifestyle.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Cena tych produktów jakoś mnie nie przekonuje do próbowania ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nigdy nie miałam okazji próbować tych słodkości choć firma obiła mi się o uszy, chyba nawet w Rossmannie mają jakieś ich produkty :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie próbowałam tych batonów. Ostatnio staram się ograniczyć ilość słodyczy, ale średnio mi to wychodzi - chyba przykleję sobie do szafki "słodyczowej" kartkę z moją wagą, może to zadziała ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. aaaa xd zjadłabym wszystikie na raz :D:D:D

    OdpowiedzUsuń
  12. chętnie spróbowałabym tych smaków ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Przykro mi , że miałaś takie przejścia - biedna. Trzeba się odchudzać powoli z głową - jeść zdrowo i ćwiczyć. Nie wolno się głodzić.
    Ciekawe te batoniki choć boję się czy nie za dużo chemii mają

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Odchudzać się trzeba z głową :)

      Usuń
  14. Jak już będę mogła przejść na dietę to chętnie sięgnę po łakocie, które dziś pokazałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Widzialam produkty tej firmy w rosku. Bardzo ciekawia mnie zupy i koktajle. Niestety zw wzglendu na cene nie umiem sie przelamac...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zupy to nie moja bajka, ale koktajle owszem ;)

      Usuń
  16. jestem na diecie już od dłuższego czasu i nie jem słodyczy, jedynie jakies batony musli. kiedy mam wła nie taki napad, ale tych jeszcze nie jadłam, zawsze odstraszała mnie cena.

    OdpowiedzUsuń
  17. Teraz mnie nastraszyłaś ciążą:p batoników nie miałam, ale chętnie bym spróbowałą - mam słodki ząb :)
    Pozdrawiam i jeśli masz ochotę zapraszam do zajrzenia do mnie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciąży nie należy się bać ;) to wspaniały, błogosławiony stan :)

      Usuń
  18. Oj możesz mi oddać te 4kg chętnie przyjme :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z największą przyjemnością oddałabym :)

      Usuń
    2. ja Ci oddam z 5kg jak chcesz:D

      Usuń
  19. nie jadłam nigdy, ale chętnie bym spróbowała :)

    http://suzzue.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. widziałam je w Rossmannie, ale z tego co kojarzę to jeden kosztował chyba 6,00zł...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ceny batonów wahają się między 5-6zł.

      Usuń
  21. nigdy nie próbowałam, pewnie przez ich cene

    OdpowiedzUsuń
  22. Tez kiedys mialam takie problemy.
    Musze przyznac, ze jeszcze nigdy nie slyszlalam o tej marce,ale zdecydowanie zainteresowala mnie i musze poszukac ich produktow ;)

    zapraszam: gertrama.blogspot.com
    obserwujemy? Odp u mnie ;*

    OdpowiedzUsuń
  23. Jeszcze nie widziałam nigdzie tych batonów.

    OdpowiedzUsuń
  24. Batonik na obiad? Też bym tego raczej nie próbowała. Świetny zamiennik tradycyjnych przekąsek,

    OdpowiedzUsuń
  25. ja takie batoniki na uczelnie nosze bo nigdy nie mam czasu zjesc sniadania :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz.
Zawsze odwiedzam blogi komentujących, więc jeśli pozostawisz po sobie ślad, na pewno do Ciebie zajrzę.

Proszę także o NIE REKLAMOWANIE się na moim blogu - takie komentarze będą usuwane.