Obserwatorzy

poniedziałek, 17 września 2012

zawirusowany krem L'oreal

PORTAL EKOBIECA. PL 
DROGERIA INTERNETOWA


Cała historia zaczęła się od wygranej w konkursie, w którym sponsorem nagród był portal ekobieca. Jedną z nagród był ...

Loreal Pearl Perfect Day Cream - Nawilżający krem na dzień. 

Przesyłka dotarła do mnie szybko i zaczęłam testowanie... Na moje nieszczęście tuż po nałożeniu kremu na twarz, nie mogłam przestać płakać. Oczy łzawiły mi okropnie. Najgorsze przyszło na drugi dzień.... otóż rano obudziłam się SPUCHNIĘTA DO ROZMIARÓW MONSTRUM, a na domiar złego z przekrwionymi białkami i wydzielającą się ropą. SHREK to był przy mnie pikuś! 

Natychmiast sprawdziłam termin kremu, okazało się,że krem ma termin ważności jeszcze 2 miesiące... :/ Następnie poszłam do okulisty. Lekarz powiedział mi, że moje oczy zaatakowała bakteria, która jest w kremie i należy go natychmiast wyrzucić. Antybiotyki wyniosły mnie 80zł, ale to jeszcze nic.... Napisałam do organizatorki konkursu i do samego portalu e-kobieca. Organizatorka była przerażona, a portal napisał, że im przykro, ale krem nie jest przeterminowany i nic sobie nie mają do zarzucenia.

Dziś (po 2 tygodniach cierpień z powodu pieczenia, swędzenia i łzawienia) moje oczy wyglądają lepiej, ale nadal nie jest to normalny stan, a co gorsze... moje dziecko, moja mama, mój przyszły mąż, a nawet sąsiadka dostali zapalenia spojówek z powodu tej samej bakterii, ponieważ rozprzestrzenia się (w powietrzu) drogą kropelkową :( No i kolejne wizyty u okulisty i kolejne antybiotyki... Po prostu ręce mi opadły.

Nie wspominając o tym, że na te dni kiedy chorowaliśmy musieliśmy brać dni wolne od pracy - jak dziecko choruje, także trzeba wziąć wolne... ach... szkoda słów :(

 

STRATY EMOCJONALNE: MNÓSTWO

STRATY FINANSOWE: 300ZŁ

 

Mam ochotę wysłać ten krem do Loreal'a i niech sobie go używają! Przecież przez takie sytuacje człowiek może nawet stracić wzrok!

26 komentarzy:

  1. O matko! :( bardzo współczuję :( wracajcie szybko do zdrowia....
    Ja miałam kiedyś ten krem, ale na noc i nic złego mi nie zrobił.
    Już nigdy nie kupię nic z tej firmy ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a mogłoby się wydawać, że taka dobra firma ;/ masakra...
      Straszne, że nikt za to nie odpowiada..

      Usuń
    2. Właśnie to jest najgorsze, ze nikt za to nie odpowiada... Na prawdę nie życzę nikomu tego co mnie spotkało... :(

      Usuń
  2. A może to nie było w kremie tylko na opakowaniu gdzieś. Dziwię się, bo L'Oreal-a używam od lat i uwielbiam. A takiego kremu nie widziałam nigdzie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Współczuje... straszne i wszyscy do tego umywają ręce :/.
    Skandal :/

    OdpowiedzUsuń
  4. wow, współczuję :c
    Zapraszam na konkurs: http://best-frieend.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Współczuję. To co teraz przeczytałam było przerażające.

    OdpowiedzUsuń
  6. spowodowane jest to tym, że loreal testuje swoje kosmetyki na zwierzętach, a one reagują inaczej na różne substancje, stąd też walka ekologów o nietestowane nie nich kosmetyków ;d nie chodzi tylko o zwierzęta ;d

    OdpowiedzUsuń
  7. Szok! Jak widać, nie jest to reakcja alergiczna tylko zwykłe dziadostwo!! Brrr.....

    OdpowiedzUsuń
  8. No cóż... Widocznie komuś na linii produkcyjnej puściły nerwy i nie dopełnił swoich obowiązków tak, jak powinien :P. A tak na poważnie, to powinnaś trochę bardziej potrząsnąć tymi ludźmi z ekobieca.pl. Co to w ogóle ma znaczyć, że przesyłają ci NIEBEZPIECZNY produkt? To wbrew prawu, nie można opierać się na jakości produktu, tylko po dacie ważności, która swoją drogą oznacza, że producent/sprzedawca do tego czasu GWARANTUJE bezpieczeństwo produktu, więc jeśli tego bezpieczeństwa nie ma, to jest to niezgodne z prawem, dlatego walcz, nie możesz tego tak zostawić.

    OdpowiedzUsuń
  9. Matko, straszna historia, przecież od takiego czegoś można nawet wzrok stracić. Współczuję przeżyć.

    OdpowiedzUsuń
  10. O kurde!! Masakra jakaś. Ja bym coś zrobiła i żądała zadośćuczynienia. Skoro ten krem był jeszcze 2 miesiące ważny, to coś krótko... mógł być już stary po prostu i organizator pewnie dostał go za pół ceny :/. Będę się teraz baczniej przyglądała konkursowym i współpracowym kosmetykom.

    OdpowiedzUsuń
  11. Czy nie możesz zanieść gdzieś kremu do badań? Nie wiem..Sanepid? Cokolwiek..Przecież nie można tego tak zostawić..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O właśnie, sanepid, dobra myśl. Popieram! :)

      Usuń
    2. Ja i moja mama mamy traumę po tym kremie i już nigdy więcej nie kupimy żadnego z kremów L'oreal!

      Usuń
  12. Dlatego właśnie wolę kupić krem na przykład w aptece. Wolę wydać tą kasę na dobry krem niż na lekarza i leki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chociaż mógł być też przechowywany w złych warunkach.

      Usuń
  13. To nie do wiary. A może miałaś po prostu bardzo silne uczulenie na któryś ze składników?. Życzę zdrowia. Ja używam kremy tylko z Flos-leku i jestem bardzo zadowolona.Serdecznie pozdrawiam.
    http://balakier-style.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uczulenie? Sąsiadka, która nas odwiedziła nie używała tego kremu, a zachorowała na to samo co cała moja rodzina... :(

      Usuń
  14. najlepiej oddać krem do badań- zobaczyć co tam w nim siedzi i potem wysłać to do L'oreala niech zwracają kasę za leczenie ! miałam 2 razy ropne zapalenie spojówek więc współczuję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłam tak wściekła, że wywaliłam krem do kosza... nie będę trzymać bakterii w domu. Oddanie go do badań to dodatkowe koszty...

      Usuń
  15. Nie do wiary, że takie rzeczy mogą się dziać. Portal według mnie zachował się trochę nie fair

    OdpowiedzUsuń
  16. Jestem wstrząśnięta cała tą historią :o
    Bardzo współczuję i mam nadzieje , że już więcej taki przypadek nikomu się nie przytrafi.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz.
Zawsze odwiedzam blogi komentujących, więc jeśli pozostawisz po sobie ślad, na pewno do Ciebie zajrzę.

Proszę także o NIE REKLAMOWANIE się na moim blogu - takie komentarze będą usuwane.