Obserwatorzy

środa, 14 września 2016

20 TC - połówkowe zwierzenia

Kiedy tylko pomyślę, że jestem już w 20tym tygodniu ciąży, ogarniają mnie pytania typu 'Ojej naprawdę? To już? Tak szybko?'
Tak, to już połowa mojej ciążowej podróży z lokatorem w brzuszku. Początki były traumatyczne, nie wiedzieliśmy czy nasze dziecko przeżyje. Żyliśmy nadzieją, modliliśmy się i Bóg nas wysłuchał...

 Przez ostatnie kilka lat marzyłam o tej chwili... marzyłam o tym okresie, wyobrażałam siebie z brzuszkiem, uśmiechniętą, szczęśliwą w ferworze zakupów dla maluszka... a tak na prawdę na naszych twarzach uśmiechy zaczęły się pojawiać dopiero od 16go tygodnia ciąży.
Już w 8 tygodniu ciąży trafiłam do szpitala z diagnozą: ciąża zagrożona.
W 13 tygodniu ciąży zaliczyłam kolejne dwie hospitalizacje z powodu krwotoków.
Wycierpiałam wiele przez ten okres, ale wciąż świeciło światełko w tunelu. To było nasze maleństwo, całe i zdrowe, walczyło zacięcie razem z nami.


17 TYDZIEŃ CIĄŻY
Byłam bardzo szczęśliwa, że odeszły mi te wszystkie okropne dolegliwości pierwszego trymestru. Zaczęłam mieć więcej energii - spałam krócej niż mój mąż. Zero dokuczliwych mdłości i nagłych zachcianek. W końcu czułam się prawie normalnie. W końcu zaczynałam się cieszyć ciążą choć nadal nie mogłam pozwolić sobie nawet na prozaiczny spacer. Mimo wszystko, cieszyłam się tym, co miałam.

18 TYDZIEŃ CIĄŻY
W tym tygodniu mieliśmy wstępne badania połówkowe. Dziecko ważyło już 230g, a ja czułam pierwsze ruchy. Delikatne łaskotanie sprawiało, że uśmiechałam się sama do siebie. Nie mogłam doczekać się aż mój mąż będzie mógł je poczuć. Dziecko rozwijało się prawidłowo i jedyne do czego lekarz miał zastrzeżenie, to moja dieta, która wykluczyła wszystkie kwaśne produkty. Od początku ciąży nie mogłam patrzeć na nic kwaśnego - kwaśnowstręt towarzyszy mi do dziś. Co za tym idzie, mój mocz był zbyt zasadowy co mogło doprowadzić do infekcji układu moczowego, więc musiałam rozpocząć suplementację witaminą C. Ginekolog nareszcie zezwolił mi na spacery i ruch w miarę własnej oceny możliwości. Oczywiście basen, rower itp. nie wchodził w grę. Po moich krwotokach został jeszcze 9mm krwiak na macicy, który powinien się wchłonąć w ciągu najbliższych dni
Byłam tak bardzo szczęśliwa, że uśmiech nie schodził mi z twarzy. Tak bardzo pragnęłam tej 'normalności' bez strachu, lęków i ciągłych zakazów wszystkiego... brakowało mi słońca, drzew, powietrza... chciałam zapomnieć choć na chwilę o tym co było złe.


19 TYDZIEŃ CIĄŻY
Lekarz potwierdził informację o płci -rozwiał moje nadzieje na lalki, sukienki, domki itd. Mąż oczywiście był prze szczęśliwy. Nie miał konkretnych preferencji, ale za to Junior tak - on chciał siostrę. Na pytanie dlaczego chce mieć siostrę odpowiadał krótko i rzeczowo:
"Bo brat będzie łamał moje zabawki"
W każdym razie 'wieści o chłopczyku' przyniosły nam wiele radości i powodów do rozmów. Mąż wybrał dwa imiona, ale ostateczną decyzję podjął Junior. Nasz nowy członek rodziny będzie nazywał się DOMINIK.
Z prostych przyczyn przestałam już się opierać ferworze zakupów: po prostu nie mogę się powstrzymać! Oznajmiłam mężowi, że będziemy co miesiąc przeznaczać daną kwotę na wyprawkę dla maluszka. Następnego dnia wydałam 700zł na 'same potrzebne rzeczy' i pewnie wydałabym więcej gdyby mąż nie uświadomił mi, że czekamy na nową szafę i nie mamy gdzie tego trzymać :P Podsumowując, na miesiąc wrzesień, limit już wyczerpałam.


20 TYDZIEŃ CIĄŻY
Moje samopoczucie jest coraz lepsze. W sumie, od początku ciąży, udało mi się wyjść na 4 spacery. Nie leżę jeśli nie chcę, słucham swojego organizmu, co on mi podpowiada i to robię. Jeśli mam ochotę się położyć, kładę się. Mam ochotę siedzieć, siedzę - nie robię już nic na siłę. Moja lista 'nakazów' została zmniejszona.
Mężowi udało się wyczuć pierwszego, delikatnego kopniaczka. Był bardzo podekscytowany.
Dziecko już wyraźnie zaznacza swoją obecność, kręci się i kopie o stałych porach, a ja nadal uśmiecham się do siebie kiedy to czuję. Zapewne ten uśmiech z twarzy zniknie w 8-9 miesiącu ciąży, kiedy otrzymam kuksańca w pęcherz moczowy, ale do tego czasu cieszę się...


BILANS 20 TYGODNI CIĄŻY:
WAGA: +6,5kg
ULUBIONE DANIE: frytki domowej roboty polane łyżką octu, posypane tarkowanym, długo dojrzewającym kozim serem
AWERSJE: kwaśne produkty spożywcze
WYPRAWKA: 20%
SAMOPOCZUCIE: DOBRE

54 komentarze:

  1. Ten czas oczekiwania jest cudowny - usłyszeć bicie serduszka, poczuć pierwsze kopnięcie i o wszystkich niedogodnościach bycia w ciąży się zapomina :) Życzę Wam zdrowia i szczęśliwego rozwiązania a potem jak najwięcej przespanych nocy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem w 22 tygodniu ciąży, więc rozumiem nastrój:-) Także doczekamy się 2 chłopca, 10 letni brat czeka z niecierpliwością. Trochę tych podobieństw, prawda? Życzę zdrowia dla was i czekam na dalsze posty:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gratuluję w takim razie ;) i dziękuję za odwiedziny.

      Usuń
  3. Gratuluję i oby tak dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  4. dużo zdrowia :)))! pięknie wyglądasz;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratuluję Kochana! Niech chłopak rośnie i urodzi się szybko i bezboleśnie dla mamy :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Zdrówka dla Ciebie i małego Dominika :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dużo zdrowia dla Ciebie i maluszka trzymam kciuki żeby tak spokojnie było już do końca :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wspaniale!! Czytam twojego bloga, jeszcze nie komentowałam nigdy, bardzo trzymałam za Was kciuki żeby ciąża przebiegała jak najlepiej i bardzo się ciesze ze wszystko idzie w dobrym kierunku :) ja moja kruszyne mam już obok siebie. Niestety teraz jesteśmy w szpitalu ale walczymy dzielnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Agato za wsparcie :) Teraz ja będę trzymać kciuki za Ciebie i Twoją kruszynę :)

      Usuń
  9. Ale fajnie się czytało Kochana!
    To miłe, że dzielisz się z nami swoimi odczuciami i doświadczeniami.
    Super, że czujesz się już o wiele lepiej i że z dzidzią wszystko dobrze. My wszystkie Twoje czytelniczki trzymamy za Was kciuki :) Sama powoli myślę o dziecku ale wciąż przeraża mnie wizja porodu :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wyglądasz pięknie w ciąży :)
    Pozdrawiam i obserwuję! ;*

    OdpowiedzUsuń
  11. Pięknie wyglądasz, życzę wszystkiego dobrego na kolejne tygodnie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Cieszę się bardzo, że najgorszy okres już za Tobą. Trzymam kciuki za drugą połowę :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo, zapewne już się zarumieniłam :)

      Usuń
  14. Dużo zdrówka życzę! Mam nadzieję, że już żadnych kłopotów nie będzie.

    OdpowiedzUsuń
  15. kochana dużo zdrowia i jak widzę ciąż Ci służy ;)!

    OdpowiedzUsuń
  16. Ależ ślicznie wyglądasz - wszystkiego DOBREGO Kochana :*

    OdpowiedzUsuń
  17. Mimo że sama nie mam dziecka to przeczytałam cały post. Z całego serca życzę zdrowia Tobie i Dziecku !:) Oby było tylko lepiej

    OdpowiedzUsuń
  18. Kochana zdrówka życzę, ciesz się chwilą, jesteś mega rozsądną osóbką, dzidziuś jest na pewno przeszczęśliwy :* Trzymam kciuki cały czas :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Pomyślności i szczęśliwego rozwiązania :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Życzę zdrowia i szczęśliwego rozwiązania :)

    OdpowiedzUsuń
  21. a ja pamiętam jak opublikowałaś pierwszego posta z wiadomością, że jesteś w ciąży! Jeszcze raz najszczersze gratulacje!! Czekamy na Dominika! :)

    OdpowiedzUsuń
  22. mam nadzieję, że ciąża przebiegnie pomyślnie i maleństwo urodzi się zdrowe ;)

    Zapraszam na swojego bloga izabiela.pl

    OdpowiedzUsuń
  23. życzę duuuużo zdrówka i siły! :****

    OdpowiedzUsuń
  24. Cieszę się, że walczyliście razem z maluszkiem. Pięknie wyglądasz, ciąża Ci służy ♥

    https://roseaud.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  25. Aż miło popatrzeć! Wszystkiego dobrego kochana!

    OdpowiedzUsuń
  26. Przepięknie wyglądasz w ciąży. Współczuję problemów zdrowotnych, życzę zdrowia dla Ciebie i maluszka oraz wiele sił do dalszych zmagań. Pozdrawiam

    http://psychologpopracy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  27. Przepięknie wyglądasz w ciąży. Współczuję problemów zdrowotnych, życzę zdrowia dla Ciebie i maluszka oraz wiele sił do dalszych zmagań. Pozdrawiam

    http://psychologpopracy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  28. ślicznie Ci z brzuszkiem
    trzymam kciuki, żeby Ci uśmiech z buzi nie schodził już do końca ciąży

    OdpowiedzUsuń
  29. Powodzonka Kochana! :*
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :*
    Mogłabym Cię prosić o kliknięcie w linki u mnie w najnowszym poście, będę Ci bardzo wdzięczna :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Gratuluję i życzę wieeeele dobrego! :)

    Karolina

    OdpowiedzUsuń
  31. świetnie wyglądasz! oby było nadal tak dobrze, jak jest :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Oby teraz było już tylko lepiej. Dużo, dużo, dużo zdrowia!

    OdpowiedzUsuń
  33. Wyglądasz pięknie, życzę dużo zdrówka dla Ciebie i Maluszka, na pewno będzie wszystko dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Cieszę się bardzo, że w końcu możesz się cieszyć tą ciążą :) Aż trudno uwierzyć, że już połowa za Tobą. Mocno Ci kibicuję i trzymam kciuki, by wszystko było dobrze już do końca.
    PS. Frytki polane octem ? Jeszcze tak nie próbowałam :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz.
Zawsze odwiedzam blogi komentujących, więc jeśli pozostawisz po sobie ślad, na pewno do Ciebie zajrzę.

Proszę także o NIE REKLAMOWANIE się na moim blogu - takie komentarze będą usuwane.